Po długim okresie poszukiwań, Sparta Rejowiec Fabryczny będzie miała wreszcie nowego szkoleniowca. Zostanie nim Zbigniew Wójcik, który ostatnio prowadził LKS Wierzchowiska.
(micbec)
13.01.2011 13:53
Zbigniew Wójcik
(JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
– Zdecydowaliśmy się powierzyć mu tę rolę, bo to trener znany w lubelskim środowisku. Ma bardzo ciekawe podejście do piłki i jeżeli tylko kursy oraz konferencje, w których brał udział, przeleje z papieru na boisko, to jestem przekonany, że będzie dobrze – mówi Robert Szokaluk, prezes Sparty Rejowiec Fabryczny.
Nowy szkoleniowiec ma swój autorski pomysł na prowadzenie drużyny. – Sparta dotychczas grała w systemie 3-5-2. Nie wyobrażam sobie, aby tak było dalej. Stosuję zdecydowanie bardziej nowoczesną taktykę.
Czwórka obrońców w linii to podstawa. W ofensywie preferuję natomiast hiszpański system. Moim celem będzie dobranie do niego odpowiednich zawodników. Zamierzam skorzystać z tych, którzy w Rejowcu już grali i ściągnąć kilku nowych – wyjaśnia Wójcik.
W kręgu zainteresowań szkoleniowca znaleźli się zawodnicy dobrze mu znani z Wierzchowisk. Największe szanse na angaż w Sparcie mają Łukasz Kamiński oraz Krzysztof Nastulak. – Pierwszy z nich to lewonożny pomocnik lub ofensywnie usposobiony obrońca. Natomiast Nastulak jest defensywnym pomocnikiem. Potrafi odebrać piłkę i rozegrać.
Uważam, że obaj zdecydowanie przewyższają umiejętnościami klasę okręgową, ale do ich sprowadzenia jeszcze daleka droga – twierdzi Wójcik.
– W Sparcie jest mnóstwo zdolnej młodzieży, którą trzeba tylko odpowiednio poprowadzić. Nie brakuje też doświadczonych zawodników, jak Jacek Ziarkowski, Piotr Kucharski, Paweł Machnikowski czy Piotr Wójcik. Wierzę, że uda się stworzyć z nich mieszankę wybuchową, która spokojnie utrzyma się w lidze, bo taki cel postawili przede mną działacze – dodaje szkoleniowiec.
Objęcie posady przez Wójcika, oznacza, że do gry w piłkę powraca Jacek Ziarkowski. – Taka była nasza umowa. Jacek miał poprowadzić zespół do końca rundy, a później przekazać pałeczkę komuś innemu. Co prawda, w pewnym momencie istniała możliwość, że pozostanie trenerem na dłużej, ale zdecydowaliśmy się powrócić do poprzednich ustaleń – kończy Szokaluk.
Komentarze