Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Prokuratura w Hrubieszowie wyjśnia dwie próby samobójcze z tego tygodnia

Prokuratura Rejonowa w Hrubieszowie prowadzi postępowania w kierunku targnięcia się na życie 48-letniej mieszkanki Hrubieszowa oraz 38-latka z Mircza. Kobietę udało się uratować, mężczyzna nie żyje.
– W obu sprawach przesłuchiwani są świadkowie, czyli członkowie rodziny i współpracownicy – mówi Artur Kubik, szef hrubieszowskich śledczych. We wtorek rano z rzeki Huczwy w Hrubieszowie udało się wydostać pracownicę jednego z miejscowych banków. Kobieta w ciężkim stanie trafiła do szpitala, ale odzyskała już przytomność. Przy jej ratowaniu dużym zaangażowaniem wykazał się 52-letni mieszkaniec ul. Ceglanej, o którym w pierwszym komunikacie policja nie wspominała. To on przyniósł drabinę, rozłożył ją na cienkim lodzie i chwycił topiącą się 48-latkę za rękę. – Patrzyłem tej pani w oczy, ale nic więcej nie mogłem zrobić, bo lód pod drabiną trzeszczał – opowiada pan Edmund. Pomogli policjanci i strażacy. O pomoc poprosił 43-letni pracownik pobliskiej masarni, który pierwszy usłyszał wołanie kobiety o pomoc. Śledczy wykluczyli udział osób trzecich, z początku skłaniali się w stronę nieszczęśliwego wypadku, ale teraz bardziej prawdopodobna wydaje się wersja targnięcia się na życie. Kobieta miała podobno problemy w pracy. Dzisiaj przeprowadzono sekcję zwłok 38-latka, który w środę powiesił się po drobnej kolizji w podhrubieszowskich Łotoszynach. Pobrano też krew do badań na zawartość alkoholu. Mieszkaniec Mircza pracował w jednej z firm powiatu krasnostawskiego. W środę dostawczym samochodem \"skasował” znak drogowy. Nikt nie ucierpiał, ale kierowca chwycił po kolizji za linkę holowniczą, odszedł kilkanaście metrów dalej w zarośla i się powiesił. Nie wiadomo, czym się kierował. Nieoficjalnie mówi się, że mógł mieć problemy finansowe. – W sytuacji stresowej wystarczy impuls – mówi dr Filip Kościuszko, psychiatra Centrum Zdrowia Psychicznego w Zamościu. – Człowiek nie zastanawia się wtedy, że krzywdzi swoją rodzinę, ale w poczuciu beznadziejności chce rozstać się z życiem, uważając, że to najlepsze rozwiązanie. Dochodzi do tego pod wpływem ostrej reakcji stresowej. Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie podlega karze więzienia do 5 lat.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama