Ubiegły rok był bardzo udany dla szczypiornisty Azotów. W minionych 12 miesiącach Piotr Wyszomirski świętował m.in. największy sukces w historii klubu. Wiosną puławianie wywalczyli czwarte miejsce w polskiej ekstraklasie, przegrywając rywalizację o brąz z Wisłą Płock.
(grom)
14.01.2011 16:50
Równie dobrze poszło popularnemu "Wyszu” w drużynie narodowej. Bramkarz z Puław na dobre zadomowił się w reprezentacji Polski. W styczniu 2010 roku Bogdana Wenta postawił na młodego golkipera, jako zmiennika Sławomira Szmala, w mistrzostwa Europy w Austrii.
Tam, po porażce z Islandią, "biało-czerwoni” zajęli czwarte miejsce i wywalczyli kwalifikację na tegoroczne mistrzostwa świata w Szwecji.
Wyszomirski wykorzystał swoją szansę i ponownie znalazł uznanie w oczach selekcjonera, który zabrał go również na turniej do Skandynawii. Jak wypadnie w rozgrywanych właśnie mistrzostwach świata? – Byłem pewien, że trener postawi właśnie na Piotrka.
Jest młody, rozwojowy, perspektywiczny. Ma dobrze poukładane w głowie, a co najważniejsze, to właśnie z piłką ręczną wiąże swoją przyszłość – mówi o podopiecznym Bogdan Kowalczyk, trener Azotów.
– To był udany rok. Chciałbym, aby 2011 obfitował w podobne sukcesy – marzy Piotr Wyszomirski.
Jeżeli nasi czytelnicy uważają, że to właśnie Piotr Wyszomirski zasłużył na tytuł najlepszego sportowca Lubelszczyzny, powinni wysyłać SMS-y na numer 71466 wpisując w treści dwsport.16. Koszt SMS-a 1,23 z VAT. Można także wypełniać kupony drukowane w naszej gazecie.
Komentarze