Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Terroryści patronami ulic w rosyjskich miastach

\"Rossijskaja Gazieta” twierdzi, że w wielu miastach Rosji ulice noszą imiona terrorystów – zabójców. Dziennik zastanawia się, czy w świetle ostatnich zamachów nie należałoby zmienić tej sytuacji.
Gazeta przypomina, że w 40 miastach Federacji, w tym w Moskwie, są ulice noszące imię terrorysty Stiepana Chałturina, który w 1880 roku zorganizował nieudany zamach bombowy na cara Aleksandra II. \"Rossijskaja Gazieta” zwraca uwagę, że w zamachu zginęło 11 osób, a 56 zostało rannych. Według dziennika, z terroryzmem należy walczyć na wszystkich płaszczyznach – także historyczno-mentalnej. – Czy chcielibyście mieszkać na ulicy noszącej imię zamachowca z lotniska Domodiedowo? – zadaje dramatyczne pytanie \"Rossijskaja Gazieta”. Dziennik przytacza również opinie na ten temat rosyjskich politologów, duchownych i artystów. Większość z nich twierdzi, że z rosyjskich miast już dawno powinny zniknąć ulice noszące imiona rewolucjonistów-terrorystów, ale przeprowadzanie teraz takiej akcji pociągnie za sobą duże wydatki. – Lepiej te pieniądze przeznaczyć na realną walkę ze współczesnym terroryzmem – dodają.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama