Nawet 12-latki przechodzą operacje plastyczne
Już nie tylko kobiety. Zabiegom plastycznym coraz częściej poddają się również mężczyźni. A nawet kilkuletnie dzieci.
- 27.01.2011 17:45

– Zafundowaliśmy córce operację plastyczną w ramach komunijnego prezentu – mówi pani Katarzyna, matka 12-letniej dziś Justyny z Lublina. – To było jej życzenie. Chciała skorygować zbyt odstające uszy. Nie mieliśmy nic przeciwko – dodaje.
Magdalena Fijałkowska, dyrektor Medycznego Centrum Nałęczów Sp. z o.o., prowadzącego Ośrodek Chirurgii Plastycznej Doktora Macieja Kuczyńskiego w Lublinie, potwierdza: Przychodzą do nas już kilkuletnie dzieci. Rodzicom chodzi głównie o korekcje blizn i małżowin usznych. Muszą dać zgodę na zabieg, który lekarze wykonują w znieczuleniu ogólnym – podkreśla dyrektor Fijałkowska.
Okazuje się, że od 3 lat do operacji plastycznych coraz chętniej przekonują się panowie. Decydują się na przykład na zabieg ginekomastii, polegający na zmniejszeniu przerosłych gruczołów piersiowych. – Pacjentami są mężczyźni w różnym wieku. Koszt takiego zabiegu to średnio 6 tys. zł – mówi Magdalena Fijałkowska.
Zdaniem psychologów, operacje plastyczne mają dwie strony. – Z jednej, poprawiają samoocenę. Z drugiej, zaś podają w wątpliwość akceptację swojego wyglądu – uważa Dorota Pyrgies, psychoterapeuta z Lublina. – Przed zabiegiem warto skonsultować się z psychologiem, który pomoże ocenić, czy na przykład odstające uszy rzeczywiście przeszkadzają dziecku. W wielu przypadkach okazuje się, że operacja jest kaprysem ich rodziców.
Reklama













Komentarze