Fatalnie zakończył się finałowy mecz Pucharu Ligi angielskiej dla Wojciecha Szczęsnego. Bramkarz Arsenalu Londyn w 90 minucie spotkania popełnił do spółki z Laurentem Kościelnym fatalny błąd, dzięki któremu bramkę na 2:1 dla Birmingham zdobył Obafemi Martins.
27.02.2011 22:45
21-letni Polak już w drugiej minucie zawodów miał sporo szczęścia, bo po faulu na Lee Bowyerze powinien wylecieć z boiska, a dodatkowo rywale otrzymaliby rzut karny. Z pomocą przyszedł jednak arbiter, który dopatrzy się pozycji spalonej, której nie było.
Po raz pierwszy Szczęsny wyciągał piłkę z siatki w 28 minucie, kiedy to pokonał go Nikola Zigić. Jeszcze przed przerwą do wyrównania doprowadził Robin Van Persie.
Kiedy obie drużyny szykowały się do dogrywki w zupełnie niegroźnej sytuacji zabrakło komunikacji pomiędzy Szczęsnym, a Kościelnym. Ten drugi próbował wybijać piłkę, ale skiksował, a następnie zderzył się z polskim bramkarzem. Nieporozumienie w szeregach Arsenalu wykorzystał Martins i spokojnie posłał piłkę do siatki.
Tym samym "Kanonierom” nie udało się przełamać fatalnej passy sześciu lat, bez zdobytego trofeum.
Komentarze