Pojawiły się dobre wiadomości dla kibiców Orionu Niedrzwica. Po kilku tygodniach olbrzymiego zamieszania wokół klubu, do porozumienia wreszcie zaczęli dochodzić prezes Marek Wójcik i wójt Niedrzwicy Adam Kuna.
Michał Beczek
01.03.2011 17:47
– Na razie nie można powiedzieć, abyśmy całkowicie się dogadali, ale faktycznie jest do tego znacznie bliżej niż jeszcze jakiś czas temu. Spotkaliśmy się z panem Wójcikiem i rzeczowo porozmawialiśmy. To było bardzo potrzebne – mówi Kuna.
– Mam tylko nadzieję, że to nie było ostatnie spotkanie. Trzeba wyjaśnić jeszcze wiele kwestii, bez których klub nie będzie mógł normalnie funkcjonować – dodaje wójt.
Wójcik zaproponował nowatorski, jak na czwartoligowe warunki, plan restrukturyzacji klubu. Chciałby, żeby stowarzyszenie Orion Niedrzwica przekształciło się w spółkę akcyjną.
– Uważam, że są na to duże szanse. W gminie jest przynajmniej dziesięć osób, angażujących się w działalność klubu, które chciałyby łożyć na Orion swoje prywatne pieniądze, poświęcić czas i umiejętności. Pora, aby mniejsze kluby, takie jak nasz, zaczęły wykorzystywać swoją szansę – twierdzi Wójcik.
Wójt sceptycznie podchodzi do tego tematu. – Nie jestem przekonany, czy faktycznie znajdzie się odpowiednia ilość udziałowców. Pomysł jednak jest warty rozważenia, więc na pewno będziemy o nim dyskutować – zapewnia Kuna.
Sytuacja w Orionie zaczęła również zmieniać się pod względem sportowym. Przemysława Felińskiego, który tymczasowo prowadził klub od początku okresu przygotowawczego, zastąpił na tym stanowisku Sławomir Kozłowski.
– Nie ma co ukrywać, po prostu stęskniłem się za piłką. Mój "fenomen” polega jednak na tym, że dzwonią do mnie wyłącznie z klubów znajdujących się w ciężkim położeniu. Bo nikt nie ma chyba wątpliwości, że Orion znalazł się w dużych tarapatach – mówi Kozłowski.
– Mimo to mam nadzieję, że nie będzie tak źle, jak wcześniej w Żółkiewce, kiedy objąłem zespół na tydzień przed początkiem ligi. Co prawda, większość zawodników grających w Orionie jesienią rozjechała się po województwie, ale umowy obowiązują ich jeszcze do czerwca.
Liczę, że działacze dojdą z nimi do porozumienia i piłkarze pozostaną w Niedrzwicy. Wierzę, że uda nam się utrzymać w lidze – kończy szkoleniowiec.
Komentarze