Adam Małysz ogłosił, że kończy karierę skoczka narciarskiego. Zapytany, czym będzie się teraz zajmował przyznał, że ma mnóstwo propozycji. Według informacji Pulsu Biznesu \"Orzeł z Wisły” nie porzuci sportu i wkrótce zostanie... kierowcą rajdowym.
TVP Sport, Puls Biznesu
04.03.2011 15:44
Małysz miałby reprezentować team RMF Caroline Team i w 2012 roku wystartować w Rajdzie Dakar.
"Orzeł z Wisły" w swoim ostatnim, indywidualnym wystepie na mistrzostwach świata w Oslo nie zdołał wywalczyć kolejnego medalu. "odobnie jak namaszczony na jego następcę Kamil Stoch, uplasował się w drugiej dziesiątce.
Po raz ostatni najlepszy zawodnik w historii polskich skoków wystartuje w Zakopanem, 26 marca. Wtedy odbędzie się konkurs "Krok do celu”.
– Podjąłem tą decyzję już przed Igrzyskami Olimpijskimi w Vancouver, nikomu jednak o tym nie mówiłem, żeby w spokoju dotrwać do mistrzostw świata w Oslo. Teraz jednak nie ma już sensu dłużej tego ukrywać. 26 marca gorąco zapraszam do Zakopanego, gdzie wystąpią najlepsi zawodnicy na świecie.
Będzie to też ostatnia okazja, aby zobaczyć Małysza na skoczni. To była dla mnie bardzo trudna decyzja, ale zawsze chciałem odejść będąc w formie – powiedział w rozmowie z dziennikarzami TVP Sport 34-letni skoczek, który w czwartek w Holmenkollen wywalczył 11 miejsce.
Małysz w swojej pierwszej próbie uzyskał tylko 126 m, dlatego na półmetku rywalizacji był daleko w tyle, dopiero na 13 pozycji. W drugiej serii znacznie się poprawił, ale to samo dotyczyło większości jego rywali. Świetny, pierwszy skok zaliczył za to w czwartek Stoch, lądując na 131 metrze.
Dzięki temu był szósty. Jednak po przerwie było już znacznie gorzej. Nie dość, że 24-letni zawodnik uzyskał zaledwie 124,5 m, to dodatkowo zaliczył upadek i w efekcie mógł zapomnieć o włączeniu się do walki o medale. Ostatecznie uplasował się na 19 miejscu.
Niepocieszeni po konkursie na dużej skoczni byli również Norwegowie. Gospodarze imprezy po pierwszej serii mieli dwóch zawodników na podium: Andresa Jacobsena i Toma Hilde. Niestety w drugiej serii zupełnie nie wytrzymali presji i spadli odpowiednio na dziewiątą i dziesiątą lokatę. Rywalizację zdominowali Austriacy.
Gregor Schlierenzauer wywalczył złoto wyprzedzając swojego rodaka Thomasa Morgensterna zaledwie o 0,3 punktu!
Dzisiaj o godz. 15.30 zostanie rozegrany drugi drużynowy konkurs skoków podczas mistrzostw świata w Oslo. Wśród "biało-czerwonych” zabraknie jednak Małysza, dla którego czwartkowy występ był ostatnim na zawodach w Norwegii.
Wyniki: 1. Gregor Schlierenzauer (Austria) – 277,5 pkt (130 i 134,5 m), 2. Thomas Morgenstern (Austria) – 277,2 (133 i 131 m), 3. Simon Ammann (Szwajcaria) – 274,3 (129,5 i 134,5 m), 4. Andreas Kofler (Austria) – 269,6 (129,5 i 134 m), 5. Matti Hautamaeki (Finlandia) – 266,2 (134,5 i 129 m), 11. Adam Małysz – 257,6 (126 i 130,5 m), 13. Kamil Stoch – 235,7 (131 i 124,5 m), 21. Piotr Żyła – 232,9 (121 i 124,5 m).
Komentarze