Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Śmierć małżeństwa w Horodle. Co ich zabiło?

Mieszkańcy Horodła w powiecie hrubieszowskim są w szoku. Zwłoki 85-letniego Antoniego P. i jego 83-letniej żony Feliksy, znalazła jedna z sąsiadek w ich domu. Co się stało? Dokładnie jeszcze nie wiadomo.
Śmierć małżeństwa w Horodle. Co ich zabiło?
Prokuratorzy uważają, że prawdopodobnie małżeństwo zatruło się tlenkiem węgla, wydobywającym się z pieca lub nieszczelnego komina. – Jestem tym wstrząśnięta, nie mogę dojść do siebie – mówiła dzisiaj Sabina Łukiewicz, mieszkanka Horodła. – Znałam dobrze tych ludzi, bo byłam nauczycielką ich dzieci. To byli mili, porządni ludzie. Zwłoki małżonków znaleziono wczoraj. Do ich niewielkiego, wybudowanego z cegły domu zapukał listonosz. Nikogo nie zastał, więc wybrał się do sąsiadki. Ta zaalarmowała policję, odnalazła też syna staruszków, który miał klucze od domu. Okazało się, że doszło do tragedii. Małżonkowie byli martwi i leżeli na podłodze. – Oględziny sądowo-lekarskie (przeprowadzano je dziś-red.) nie wykazały żadnych obrażeń wewnętrznych czy zewnętrznych – zapewnia Artur Kubik, szef prokuratury rejonowej w Hrubieszowie. – Wstępnie wykluczamy, że ci ludzie zostali zabici lub popełnili samobójstwo. Pewne cechy pośmiertne wskazują na to, że mogli zatruć się tlenkiem węgla. Prokuratura twierdzi, że jest to najbardziej prawdopodobna wersja, bo w pomieszczeniu gdzie małżonków znaleziono był piec kaflowy. Kiedy będzie coś wiadomo na pewno? Za dwa lub trzy tygodnie, po przeprowadzeniu niezbędnych badań i analiz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama