Na 3 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności skazał sąd 48-letniego Jana G. za wykorzystanie seksualne napotkanej kobiety. Oskarżony butelką po wódce doprowadził pokrzywdzoną do \"innej czynności seksualnej”.
lew
27.04.2011 17:48
Do napadu doszło dwa lata temu w zwierzynieckim parku. Napastnik uderzył kobietę w głowę, zaciągnął nieprzytomną w krzaki i rozebrał. Kiedy odzyskała świadomość, poczuła ból: ktoś gwałcił ją za pomocą butelki. Zaczęła krzyczeć. Sprawcę spłoszył przypadkowy przechodzień.
Śledczy ustalili, że napastnik to Jan G. Został aresztowany, do tej pory jest za kratkami. Jego ofiara trafiła do szpitala. Policjanci znaleźli w parku zakrwawioną butelkę po wódce.
Z opinii biegłych wynikało, że oskarżony jest zdrowy psychicznie i nie ma zaburzeń płciowych. W momencie popełnienia czynu miał świadomość tego, co robił, choć był pijany. Śledczy oskarżyli go o doprowadzenie podstępem pokrzywdzonej do obcowania płciowego, ale sąd zmienił kwalifikację prawną czynu z gwałtu na doprowadzenie do \"poddania się innej czynności seksualnej” (za pierwszy czyn grozi do 12, za drugi do 8 lat pozbawienia wolności – red.). Oskarżony nie przyznał się do winy.
Wyrok, który zapadł przed Sądem Rejonowym w Zamościu, nie jest prawomocny.
Komentarze