Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Piąte samobójstwo w Bełżycach. Mieszkańcy mówią, że to sekta

Dwóch mężczyzn powiesiło się w ostatnich dniach. W styczniu, trzech. Wszyscy mieszkali na jednym osiedlu. Ludzie boją się schodzić do piwnic, gdzie znajdowano zwłoki. – Mówi się o sekcie i o szatanie – komentują.
O sprawie poinformowała nas jedna z mieszkanek Bełżyc. – W styczniu, w ciągu miesiąca, powiesiło się kilku mężczyzn, wszyscy w wieku 18–29 lat. Od wczoraj znów się zaczęło. W tym samym miejscu, w wózkowni bloku, powiesił się brat jednego z wisielców ze stycznia. Dziś powiesił się następny na osiedlu obok – napisała do nas wczoraj Czytelniczka. – Ludzie mówią, że to jakaś sekta działa i łącznie ma się sześć osób powiesić. To nie jest duże miasto, ale ostatnio dzieją się tutaj dziwne rzeczy – alarmuje kobieta. Policja potwierdza. – Od początku roku w Bełżycach doszło do pięciu zamachów samobójczych: trzech w styczniu, dwóch w kwietniu – informuje Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Zaczęło się w okresie świąt Bożego Narodzenia. W jednym z domków jednorodzinnych przy ul. Wilczyńskiego powiesił się pierwszy mężczyzna. – Miał ponad 20 lat. Spokojny, normalny chłopak – mówi mieszkanka jednego z sąsiednich domów. – Nikt nie wie, dlaczego targnął się na życie. Nie słyszeliśmy, żeby miał jakiekolwiek problemy. W ciągu kilku tygodni powiesiło się dwóch kolejnych mężczyzn – 18-latek przy ul. Północnej, 27-latek w piwnicy bloku przy ul. Fabrycznej. Policja wszczęła śledztwa w sprawie wszystkich trzech samobójstw, ale zostały umorzone. Powód? Brak znamion przestępstwa. Teraz sprawa powróciła. – W środę znaleziono ciało 25-letniego mężczyzny, a w nocy ze środy na czwartek 19-latka – wyjaśnia Laszczka-Rusek. 25-latek to brat mężczyzny, który powiesił się w styczniu w piwnicy przy ul. Fabrycznej. Jego zwłoki znaleziono w tym samym miejscu. – Podobno popełnił samobójstwo w sobotę, ale dopiero w środę go znaleźli. Wisiał na sznurku przez cztery dni – mówi starszy mężczyzna, mieszkający po sąsiedzku. Wśród lokatorów szok i strach. – Od pierwszego samobójstwa ludzie boją się schodzić do piwnicy– mówi jedna z mieszkanek. – Ludzie różne rzeczy mówią: że to szatan, że jakaś sekta. – A może po prostu narkotyki albo dopalacze – dodaje inna. – Tak naprawdę nikt nie wie, dlaczego to się dzieje. Część samobójców miała kłopoty z prawem. Co najmniej dwaj z nich byli wcześniej notowani za pobicia i włamania. Jeden miał kłopoty w domu. Czy coś łączy wszystkie pięć samobójstw? – Nie mamy żadnych informacji na ten temat – ucina Laszczka-Rusek. Policja nie potwierdza też informacji o działaniu sekty. W sprawie dwóch zgonów z tego tygodnia zostało wszczęte postępowanie. Bełżyce na Facebooku

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama