Wilków: Kierowniczka od \"afery sadzonkowej” już nie pracuje
Kierowniczka Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wilkowie w poniedziałek zrezygnowała z pracy. Kobieta jest odpowiedzialna za podział ponad 20 tys. sadzonek, które kupił dla powodzian Polski Czerwony Krzyż. Rośliny trafiły do pięciu osób, w tym syna kierowniczki.
- 17.05.2011 15:14
– Rozwiązałem z tą panią stosunek pracy za porozumieniem stron – potwierdza Grzegorz Teresiński, wójt Wilkowa. – Działałem na wniosek pani kierownik i przystałem na jej propozycję. Kobieta spotkała się z wójtem gminy w poniedziałek. We wtorek zostały podpisane stosowne dokumenty, kierowniczka ma przejść na emeryturę.
O sprawie pisaliśmy tydzień temu.
W kwietniu PCK za ponad 170 tys. zł kupił 50 tys. sadzonek m.in. jabłoni i chmielu. Ponad 20 tys. roślin przeznaczonych dla powodzian z Wilkowa trafiło jedynie do 5 osób wytypowanych przez kierowniczkę GOPS. Okazało się, że sadzonki dostał m.in. jej syn. Wybuchł skandal, wójt skierował sprawę do prokuratury.
Próbowaliśmy się z byłą już kierowniczką skontaktować. Nie chciała z nami rozmawiać i odłożyła słuchawkę.
Reklama













Komentarze