Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wydobyli piach na wały przeciwpowodziowe nielegalnie?

Firma remontująca wały przeciwpowodziowe koło Annopola miała nielegalnie wydobyć kilka tysięcy metrów sześciennych piachu. Odkrywka leży bowiem na obszarze objętym ochroną przyrody.
Policjanci z Annopola prowadzą dochodzenie w sprawie wydobycia piachu z wydmy w miejscowości Kosin. Do nielegalnego procederu miało dojść w kwietniu. – Firma, która remontuje wały przeciwpowodziowe, brała piach z obszaru Natura 2000, będącego pod ochroną – informuje Janusz Majewski z Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku. – Istnieje prawdopodobieństwo, że został on użyty niezgodnie z prawem, nie ma odpowiednich atestów. Za modernizację wałów odpowiada Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Lublinie. – Cała ta sytuacja bardzo nas zaskoczyła – przyznaje Stanisław Jakimiuk, dyrektor firmy. – Jesteśmy w trakcie wyjaśniania sprawy. Wały umacniane są w Dolinie Janiszowskiej. – Na podwyższenie wałów rzeki Wisły i Sanny potrzeba nam 250 tys. metrów sześciennych piachu, a firma wzięła około 4 tys. metrów sześciennych – precyzuje Andrzej Pichla, p.o. zastępca dyrektora WZMiUW w Lublinie. – Ten piach pobrali marginalnie. Na pewno nadawał się do tych prac. Jest stamtąd brany od 20 lat. Tyle że teraz na wszystko trzeba mieć pozwolenia. Urząd Miejski w Annopolu zapewnia, że o nielegalnym wydobyciu nic nie wiedział. – Nie jest to teren gminy, lecz własność Skarbu Państwa – stwierdza Roman Wiśniewski, zastępca burmistrza Annopola. – Kopalnia jest w lesie. Teren po wydobyciu piachu badali już pracownicy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. – Nie stwierdzono zniszczenia priorytetowych siedlisk przyrodniczych i dziko występujących gatunków roślin – tłumaczy Paweł Duklewski z RDOŚ w Lublinie. Postępowanie administracyjne prowadzi też starosta kraśnicki. – Wpłynęła do nas skarga – potwierdza Jerzy Podgórski, sekretarz kraśnickiego starostwa. – Rozpatrujemy ją. Dotychczas piach używany przy modernizacji wałów był dostarczany z Szymanówki, ok. 16 km od miejsca, gdzie trwają prace przy wałach. – Właścicielowi kopalni skończyła się jednak koncesja – dodaje Pichla. – Prace przy wałach trwają, ale piach dowożony jest obecnie z sąsiedniego województwa. – Najważniejszy nie jest piach i to czy ktoś robił to legalnie czy nielegalnie – komentuje sytuację zastępca burmistrza Annopola. – Prace muszą być wykonane, a ta sytuacja rzutuje przecież na harmonogram prac. Żeby to nie skończyło się jakąś katastrofą budowlaną.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama