Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Radni Tomaszowa Lubelskiego: \"Nie\" dla Bandery

Radni ukraińskiej Żółkwi nadali Stepanowi Banderze tytułu honorowego obywatela miasta. To nie podobało się grupie tomaszowian, którzy zwrócili się do swoich radnych o podjęcie działań, bo Żółkiew to partnerskie miasto Tomaszowa Lubelskiego. Rada Miasta jednogłośnie potępiła działania swoich odpowiedników po drugiej stronie granicy.
Radni Tomaszowa Lubelskiego: \"Nie\" dla Bandery
Urząd Miasta w Tomaszowie Lubelskim (Archiwum)
– Bandera jako przywódca ludobójczej OUN–UPA powinien być na zawsze okryty hańbą i potępieniem – powiedział nam Jarosław Świderek, tomaszowski prawnik i członek PSL, który w kwietniu złożył na ręce na ręce przewodniczącego tomaszowskiej RM oświadczenie podpisane przez 10 mieszkańców. – Musimy stanowczo zareagować na fakt gloryfikacji tego nazistowskiego zbrodniarza przez oficjalnie zaprzyjaźnioną z naszym miastem Żółkiew. Sygnatariusze przypomnieli, że w latach 1942–47 bandy UPA wymordowały około 150 tys. Polaków na Wołyniu, Polesiu, Podolu, Pokuciu, Lwowszczyźnie, Podkarpaciu i Lubelszczyźnie. Poparli ich m.in. członkowie zamojskiego Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu. Na ostatniej sesji tomaszowscy radni odnieśli się do tej sprawy. \"Rada Miasta Tomaszów Lubelski wspólnie z mieszkańcami protestuje przeciw nadaniu honorowego obywatelstwa przez samorząd partnerskiego miasta Żółkiew Stepanowi Banderze – czytamy w przyjętym jednogłośnie stanowisku. \"Pamiętamy, że stał on na czele oddziałów OUN-UPA, które zgładziły wiele tysięcy Polaków. Nawet najpiękniejsza idea, jaką jest walka o niepodległość swego narodu nie usprawiedliwia mordowania bezbronnych sąsiadów innej narodowości. Zła, nienawiści, doznanych krzywd nie można przykrywać płaszczem bohaterstwa czy patriotyzmu”. Dodali, że w ich mieście żyją osoby, którym ukraińscy nacjonaliści bestialsko wymordowali bliskich. \"Ze względu na pamięć polskich ofiar nie wolno nam milczeć w sytuacji, gdy honoruje się człowieka odpowiedzialnego za dokonane na naszych rodakach masowe mordy o charakterze czystki etnicznej i znamionach ludobójstwa” – czytamy dalej. Wskazali, że decyzja władz samorządowych miasta Żółkiew z całą pewnością nie buduje płaszczyzny porozumienia między miastami. – To stanowisko nie satysfakcjonuje do końca naszej strony, brakuje m.in. terminu \"ludobójstwo”, który w wyniku kompromisu zamieniono na \"masowe mordy o charakterze czystki etnicznej i znamionach ludobójczych” – wskazuje Świderek. – Z tego samego powodu odstąpiono też od żądania uchylenia uchwały przez radnych Żółkwi. Ale dobrze, że nasi radni podjęli temat. W obradach uczestniczyła m.in. Rozalia Wielosz z Nabroża, emerytowana nauczycielka, która była bezpośrednim świadkiem ukraińskiego ludobójstwa (banderowcy zamordowali na Wołyniu jej rodziców i rodzeństwo). Stanowisko tomaszowskich radnych zostanie przesłane do Żółkwi. Przypomnijmy, że wcześniej antybanderowską rezolucję uchwaliła m.in. Rada Miasta Zamościa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama