W trakcie burzy na jadący samochód spadło drzewo. Z kolei piorun spowodował pożar domu.
(pim)
09.07.2011 13:12
Wiele szczęścia miał kierowca mitsubishi galanta, kiedy w Działyniu (pow. parczewski), w piątek wieczorem wichura powaliła na jego samochód dwa przydrożne drzewa.
Aspirant sztabowy Dariusz Walczuk z parczewskiej Komendy Powiatowej PSP poinformował nas, że kierowca wydostał się z pojazdu o własnych siłach. - Dwa zastępy straży używały podnośnika i pił do uwolnienia spod drzew uszkodzonego samochodu. Straty wstępnie oceniliśmy na około 6 tys. zł – mówi Walczuk.
Dodaje, że wkrótce po pierwszym zdarzeniu jeden zastęp musiał wyjechać do gaszenia pożaru domu mieszkalnego w Parczewie.
Wskutek wyładowania atmosferycznego, na poddaszu budynku przy ul. Kościelnej zapaliła się izolacja i płyty gipsowe. Strażacy szybko ugasili ogień. Uratowali mienie warte około 20 tys. zł. Straty szacunkowo określili na około 500 zł.
Komentarze