Piorun zapalił stodołę w Żyłkach. Z kolei w Strzakłach wichura zniszczyła bocianie gniazdo.
(pim)
10.07.2011 19:20
St. ogniomistrz Jarosław Pinkus z radzyńskiej Komendy Powiatowej PSP informuje, że w Żyłkach w niedzielę po południu od wyładowania atmosferycznego zapaliła się stodoła.
- Dzięki szybkiej akcji siedmiu zastępów z powiatów radzyńskiego i łukowskiego ograniczono straty tylko do około 5 tys. zł. Uratowano dużą murowaną stodołę – stwierdza oficer.
Z kolei w Strzakłach (pow. bialski) wichura zniszczyła bocianie gniazdo. Cztery młode bociany pozostały bez schronienia na podwórku jednego z gospodarzy. Strażacy konsultowali się z powiatowym lekarzem weterynarii, który polecił pozostawienie bocianów na posesji.
- Mieliśmy dużo pracy w Międzyrzecu Podlaskim, gdzie trzeba było wypompowywać wodę m.in. z ulic Sienkiewicza i Zarówie. W Krzymowskich powalone drzewo upadło na budynek. Otrzymaliśmy kilkadziesiąt zgłoszeń o zalanych piwnicach i kłopotach ze studzienkami – mówi brygadier Franciszek Filipiuk z bialskiej Komendy Miejskiej PSP.
Burza przeszła nad Twoją miejscowością - masz zdjęcia albo film? Wyślij na alarm24@dziennikwschodni.pl
Komentarze