Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Przeorsk: Mieszkańcy chcą wypuszczenia aresztowanych za pobicie

To poszkodowany zastrasza swoich sąsiadów – twierdzą mieszkańcy Przeorska spod Tomaszowa Lubelskiego. Nie wierzą, że Dawid i Tomek są sprawcami pobicia. Chcą ich zwolnienia z aresztu.
Przeorsk to mała miejscowość – ok. 200 domów. Petycję w sprawie zwolnienia Dawida podpisało 198 osób, Tomka – 160. – Nie podpisali jedynie ci, których akurat nie było w domu – przekonuje jedna z mieszkanek. – Pan Tomek to spokojny człowiek, ma żonę i dwójkę dzieci. Dawid od rana do wieczora pracuje. Nie można o nim złego słowa powiedzieć – mówi inna. – Tylko żadnych nazwisk, nie chcemy kłopotów – mówią. Mieszkańcy od maja żyją zdarzeniem po zabawie z okazji Dnia Strażaka. Impreza skończyła się nad ranem. Właśnie wtedy, 19-letni Dawid i 27-letni Tomek mieli poturbować starszego mężczyznę. Dotarliśmy do świadków. Jedną z nich jest matka dziewczyny Dawida. Twierdzi, że to sam poszkodowany ze swoimi synami napadł na oskarżonych. – Przed ich domem rosną krzaki. Szliśmy, gdy nagle jeden wyleciał i uderzył pana Tomka jakąś pałą. Dawid chciał go szarpać, ale go odciągnęłam – tłumaczy Anna Hostyńska. – Za nami szła młodzież. Ja nie wiem, czy ktoś inny ich nie pobił. To samo mówi ojciec Dawida. – Zaczęli do Tomka skakać. A z tyłu szło całe towarzystwo i pewnie mu dolali – twierdzi Kazimierz Padiasek. Po aresztowaniu syna, rozmawiał z poszkodowanym. – Powiedział, że nie wie, kto go bił. Wie tylko, że jeden był w okularach – relacjonuje. – Obydwaj usłyszeli zarzuty pobicia, w następstwie którego poszkodowany doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – informuje Mirosław Buczek, zastępca prokuratora okręgowego w Zamościu. – Postawiliśmy je na podstawie zeznań świadków, wyjaśnień podejrzanych, opinii biegłego z zakresu medycyny i treści SMS-ów z zabezpieczonych telefonów. Podejrzani nie przyznali się do winy. Poszkodowany nie chciał z nami rozmawiać. – To jest taka rodzina, że z każdym się kłócą i każdego wyzywają. A jeden z nich skacze do każdego do bicia i pewnie z tego cała afera wynikła – mówi mieszkająca obok kobieta. – Nawet nie można na nich popatrzeć, bo od razu wyzywają. Straszą, rzucają kamieniami. Kiedyś okno wybili. Wiele osób skarży się, że poszkodowany i jego synowie straszą podpaleniami. – Kiedyś napadli na sąsiada, a potem straszyli, że podpalą, jak zadzwoni na policję – mówi mieszkanka Przeorska. Petycja na razie nie podziałała. Sąd podtrzymał decyzję o aresztowaniu Tomka i Dawida. Ojciec młodszego z mężczyzn stara się o zwolnienie go za kaucją.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama