W sezonie 2010/2011 Tomasovia Tomaszów Lubelski rozgromiła na swoim stadionie walczącego o awans Izolatora Boguchwała aż 3:0. Po zmianach, jakie w przerwie letniej zaszły w obu zespołach nikt raczej nie spodziewał się powtórzenia tego wyniku. Tymczasem podopieczni trenera Jarosława Korzenia ponownie pokonali rywali różnicą trzech bramek.
(lukisz)
22.08.2011 00:48
W pierwszej połowie wcale nie zanosiło się jednak na taki rezultat. Całkiem nieźle poczynali sobie goście, a Tomasovia nie mogła przedrzeć się pod pole karne rywali. Co więcej "niebiesko-biali” w pierwszej połowie nie oddali ani jednego strzału na bramkę Pawła Pawlusa.
Tymczasem defensywa miejscowych kilka razy była w opałach i gdyby Izolator po 45 minutach prowadził 2:0 to gracze Jarosława Korzenia nie powinni mieć do nikogo żadnych pretensji.
Po zmianie stron sporo ożywienia do gry Tomasovii wprowadził Mateusz Rejs. I to on jako pierwszy w 50 min po raz pierwszy zatrudnił bramkarza przyjezdnych. Po godzinie gry kibice doczekali się pierwszego gola.
Łukasz Chwała w swoim stylu wykorzystał dobre dośrodkowanie ze stałego fragmentu gry i wpakował piłkę do siatki.
Od tego momentu Kamil Droździel i spółka spokojnie czekali na okazje do kontr i te nadarzyły się w końcówce.
Najpierw Rejs trafił na 2:0, a tuż przed końcowym gwizdkiem pozostawiony zupełnie bez opieki Norbert Raczkiewicz przymierzył do siatki przeciwników i kibice mogli zacząć świętować pewne zwycięstwo swojej drużyny.
Tomasovia Tomaszów Lubelski – Izolator Boguchwała 3:0 (0:0)
Bramki: Chwała (60), Rejs (83), N. Raczkiewicz (89).
Tomasovia: Bartoszyk – Chwała (81 Jarema), Joniec, Nowosad, Skiba, Wawryca (64 Baran), N. Raczkiewicz, Słotwiński (78 Zatorski), Kozyra, Droździel, Kulas (46 Rejs).
Izolator: Pawlus – Bereś, Cupryś, Czopko, Domin (66 Rusin), Kopiec, Porada (64 Skiba), Rogala (68 Tyburczy), Walat (76 Karwat), Wiącek, Woźniak.
Żółte kartki: Nowosad, Słotwiński (Tomasovia) – Cupryś, Karwat (Izolator).
Sędziował: Mariusz Śledź (Biała Podlaska). Widzów: 450.
Do przerwy mecz Podlasia Biała Podlaska z Siarką Tarnobrzeg przebiegał zgodnie z planem. Miejscowi prowadzili 1:0 i w drugiej odsłonie kibice gospodarzy liczyli na kolejne bramki swoich pupili. Tymczasem dwa trafienia zaliczyli podopieczni Adama Mażysza i ostatecznie wygrali 2:1.
Długo obie drużyny nie potrafiły stworzyć zagrożenia pod bramką rywali. Było kilka rzutów rożnych i wrzutek w pole karne, ale z boiska wiało nudą.
Wreszcie sprawy w swoje ręce wziął Wojciech Hołoweńko. Filigranowy napastnik gospodarzy popisał się indywidualną akcją, po której posłał piłkę idealnie w okienko bramki Łukasza Ćwiczaka.
Po zmianie stron sympatycy Podlasia nie zdążyli jeszcze wrócić na swoje miejsca, a już na tablicy wyników pojawił się remis. Na listę strzelców wpisał się Tomasz Wolan.
Długo wydawało się, że oba zespoły podobnie, jak w pierwszej serii gier będą musiały pogodzić się z remisem. Tymczasem na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry Bartosz Madeja przesądził o wygranej ekipy z Tarnobrzega po celnym strzale z rzutu karnego.
Co ciekawe w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu piłkarze trenera Mażysza wygrali tylko raz na wyjeździe... walkowerem z Olendrem Sól. Teraz cieszyli się z kompletu punktów podczas swojej pierwszej wizyty na obcym stadionie.
Podlasie Biała Podlaska – Siarka Tarnobrzeg 1:2 (1:0)
Bramki: Hołoweńko (33) – Wolan (46), Madeja (85-karny).
Podlasie: Wasiluk – Bojarczuk, Mirończuk (75 Różanowski), Strockis, Komar, Sobiczewski, Maksymiuk, Leśniak, Jesionek (42 Chalimoniuk), Hołoweńko, Gawroński.
Siarka: Ćwiczak – Jakubowski, Beszczyński, Jakubiec, Kuranty, Bazant, Hynowski, Kwieciński, Wolan, Krzemiński, Łuczakowski.
Żółte kartki: Wasiluk, Gawroński, Bojarczuk, Maksymiuk (Podlasie) – Kwieciński, Ćwiczak (Siarka).
Sędziował: Arkadiusz Łaszkiewicz (Zamość). Widzów: 500.
Komentarze