Historia zapisana w kościach i cegle
Pod bazyliką pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chełmie zakończył się kolejny etap prac archeologicznych i aranżacyjnych. Badania objęły krypty dawnej katedry unickiej oraz piwnice klasztoru Bazylianów na Górze Chełmskiej.
Inwestycja została sfinansowana przez miasto oraz parafię, a jej inicjatorem był ks. kanonik Andrzej Sternik. Prace prowadził archeolog dr Stanisław Gołub.
Król, wojownik i tajemnicza kobieta
Największe emocje wzbudza jednak to, co odkryto pod ziemią.
W jednej z krypt zrekonstruowano unikatowy w skali kraju pochówek w sarkofagu łodziowatym z cegły. Spoczywał w nim młody mężczyzna w wieku 25–30 lat, który – jak przypuszczają badacze – mógł być jednym z synów króla Daniela Romanowicza.
Obok odnaleziono szczątki drugiego mężczyzny: elitarnego wojownika w wieku 45–50 lat, z licznymi śladami obrażeń, które świadczą o jego udziale w walkach.
Jednak najbardziej poruszające jest inne odkrycie.
Zrekonstruowano twarz młodej kobiety (ok. 20 lat), pochowanej pod zakrystią. To pierwszy znany XIII-wieczny pochówek kobiecy w tym miejscu i zarazem najstarsza znana z wyglądu mieszkanka Chełma.
Nowoczesna technologia ożywia średniowiecze
Rekonstrukcje nie są dziełem wyobraźni. Powstały dzięki zaawansowanym metodom naukowym.
Czaszki zachowały się w bardzo dobrym stanie, co pozwoliło na stworzenie dokładnych modeli 3D przy użyciu fotogrametrii. Następnie, z pomocą specjalistycznego oprogramowania, odtworzono mięśnie i tkanki twarzy.
Jak podkreślają badacze, rekonstrukcja pokazuje prawdopodobny wygląd, ale nie oddaje wszystkich cech – takich jak kolor oczu czy włosów.
Średniowieczne twarze dostępne dla zwiedzających
Efekty pracy naukowców można już zobaczyć na miejscu.
Przy pochówkach umieszczono specjalne tablice z rekonstrukcjami – zarówno naukowymi, jak i artystycznymi, wzbogaconymi o detale takie jak fryzury czy nakrycia głowy.
Za opracowanie odpowiadają m.in. ekspertki z Uniwersytetu Łódzkiego: dr Beata Borowska i mgr Karina Woźniak.
Przeszłość, która patrzy w oczy
To odkrycie zmienia sposób, w jaki patrzymy na historię miasta.
Nie są to już anonimowe szczątki sprzed wieków. To konkretni ludzie – młoda kobieta, wojownik i możliwy książę – którzy patrzą dziś na nas twarzami sprzed 800 lat.
A to dopiero początek. Kolejne etapy prac w podziemiach Chełma mają przynieść następne odkrycia, które jeszcze bardziej przybliżą mieszkańcom ich własną, niezwykle bogatą przeszłość.














Komentarze