Stadion w Janowie Lubelskim najwyraźniej nie służy piłkarzom Janowianki, bo w drugim z kolei meczu przed własną publicznością znowu doznali porażki. Po przegranej na inaugurację sezonu z Huczwą Tyszowce 1:3, tym razem podopieczni trenera Andrzeja Wachowicza ulegli rezerwom GKS Bogdanka 0:2.
(MAWI)
22.08.2011 00:56
Piłkarze Janowianki nie mają w tym sezonie szczęścia do swojego boiska (WOJTEK NIEŚPIAŁOWSKI)
– O wszystkim przesądził samobójczy gol Łukasza Mierzwy, bo graliśmy o niebo lepiej niż z Huczwą i byliśmy równorzędnym partnerem dla Bogdanki, mimo że u nich w składzie było kilku zawodników z pierwszej drużyny – mówi Czesław Florek, kierownik Janowianki.
Rzeczywiście, trafienie obrońcy do własnej bramki na sześć min przed końcowym gwizdkiem sędziego zupełnie podcięło skrzydła gospodarzom, którym na wyrównanie zabrakło już czasu. W dodatku podłamanych janowian dobił jeszcze na koniec Damian Flis.
Co ciekawe Mierzwa przebywał na placu gry zaledwie od dziewięciu minut. – Niepotrzebnie trącił piłkę i stało się. Powalczymy o trzy punkty w środę we Włodawie – zapowiada kierownik Florek. Mecz zostanie rozegrany awansem z powodu ślubu Artura Nielipiuka z Włodawianki.
Drużyna z Łęcznej odkuła się za porażkę z Lewartem. – Już w pierwszej połowie mieliśmy kilka sytuacji, ale Janowianka mądrze się broniła i nie potrafiliśmy nic zrobić – mówi Tomasz Herman, trener Bogdanki II.
– Być może losy meczu odwrócił ten samobój, ale piłka i tak wpadłaby do bramki, więc obrońca Janowianki nie miał dużego wyboru. W końcówce, kiedy gospodarze się odkryli i poszli do przodu mieliśmy jeszcze ze cztery dobre okazje, wykorzystaliśmy jedną.
Janowianka Janów Lub. – GKS Bogdanka II 0:2 (0:0)
Bramki: Mierzwa (84, samobójcza), Flis (89).
Janowianka: Drelich – Łagoźny (80 Michał Budkowski), Sobótka (75 Mierzwa), Jarosław Duda, Kurzyna, T. Sadowski, Szczecki (84 Kaproń), Piecyk (46 Firosz), Bielak, Chmiel, Gąbka.
Bogdanka II: Socha – Majewski, Maleszyk, Bodziak, Michalak, Bartoszewicz, Wójcik, Matić (70 Rembiesa), Kwiatkowski (80 Tymosiak), Jothaonatan (50 Flis), Oziemczuk (46 Żukowski).
Żółte kartki: Kurzyna (J) – Kwiatkowski (G). Sędziował: Marek Mirosław (Lublin). Widzów: 200.
Po zwycięstwie 3:1 z Janowianką piłkarze Huczwy wczoraj skopiowali ten wynik w meczu z Unią Bełżyce. Zwycięstwo mogło być okazalsze, ale w ostatniej minucie samobójczą bramkę strzelił Hałasa.
Dzięki trzem punktom zespół trenera Jacka Paszkiewicza został nowym wiceliderem tabeli. – Mogliśmy wygrać wyżej, ale Somik trzy razy strzelił w poprzeczkę – mówi Paszkiewicz.
– Spodziewałem się, że trzy punkty zostaną u nas, choć myślałem, że ten mecz będzie dla nas łatwiejszy.
Huczwa Tyszowce – Unia Bełżyce 3:1 (0:0)
Bramki: Iwanicki (51), Anioł (61), Pawlenko (86) – Hałasa (90, samobójcza).
Huczwa: Wojtowicz – Hałasa, Anioł, Orzechowski, Mroczka (46 Somik), Puchalski, Mruk (85 Grześnikowski), Kaniewski, Cieślik, Iwanicki (67 Pawlenko), Antoniuk (75 Radecki).
Unia: Pyć – Winiarski, Pietras (65 Kwiatkowski), Guściora, Jezierski, Iwaniak, Sidor, Baran (70 Tarczyński), Wawer (60 Ławicki), Piwowarski, Pietrzak (50 Ostrowski).
Żółte kartki: Iwanicki, Hałasa (H) – Pietras, Piwowarski, Jezierski (U). Sędziował: Ogrodowski. Widzów: 350.
Komentarze