Reklama
Ufunduj stypendium. Swojego imienia
Nie liczy się wysoka średnia, a duży wkład pracy – według takiej zasady Bialskie Stowarzyszenie Rodzicielstwa Zastępczego \"Jedno Serce” będzie przyznawało w tym roku stypendia dla uczniów. Szuka sponsorów, którzy chcieliby ufundować taką nagrodę dla choćby jednego dziecka.
- 23.08.2011 19:06

– Stypendiami chcemy objąć dzieci i młodzież, która wychowuje się w tak zwanych rodzinnych formach opieki zastępczej – mówi Edyta Wojtasińska, członek Stowarzyszenia. – Jest wiele różnych programów stypendialnych, w których liczą się wyniki w nauce. Nasze dzieci często nie mają na nie szans z racji ogromnych zaległości, które nie powstały jednak z ich złej woli. Wiedząc o tym, przygotowaliśmy program, który ma nagrodzić ich wysiłek włożony w naukę, a nie średnią ocen – tłumaczy.
To nie znaczy jednak, że dzieci będą otrzymywały pieniądze bez względu na to, jak radzą sobie ze szkolnymi obowiązkami. – Będziemy mierzyć ich wysiłek. Myślę, że dokładniej niż niejeden fundusz stypendialny – zapewnia Wojtasińska. – Komisja będzie co pół roku sprawdzała, czy stypendyści poszli do przodu ze swoimi wynikami w nauce.
Na początku dzieci mają dostawać niewielkie kwoty od 50 do 200 zł, które będą wzrastały w miarę polepszania się ich wyników. Wysokość stypendium będzie też zależała od wieku ucznia.
Dzieci, które potrzebują takiej pomocy nie brakuje. Tylko w samym mieście bez biologicznych rodziców wychowuje się kilkadziesiąt dziewcząt i chłopców. – W placówkach opiekuńczo-wychowawczych mamy 12 dzieci. Są to wioski dziecięce, domy młodzieży i domy dziecka – mówi Izabela Kapryś z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Białej Podlaskiej. – W spokrewnionych rodzinach zastępczych wychowuje się 59 dzieci, w nie spokrewnionych 10. W zawodowych rodzinach zastępczych mamy siedmioro dzieci – wylicza.
Ze stypendiów skorzysta na początek około dwadzieściorga dzieci z rodzin skupionych w stowarzyszeniu. Będą to uczniowie gimnazjum i szkół ponadgimnazjalnych. Z czasem program stypendialny może się rozszerzyć i objąć dzieci z ostatnich klas szkoły podstawowej i studentów, którzy wychowywali się z zastępczymi rodzicami.
Wszystko zależy od tego, ile pieniędzy uda się zebrać na ten cel. Stowarzyszenie szuka sponsorów wśród firm i osób prywatnych. Zebrane w ten sposób pieniądze podwoi warszawska Fundacja im. Stefana Batorego. – Do każdej złotówki, którą pozyskamy z lokalnego środowiska, dołożą kolejną złotówkę – tłumaczy Wojtasińska.
Darczyńcą może zostać każdy: zarówno firmy, jak i osoby prywatne. Wystarczy wpłacić pieniądze na konto, którego numer można znaleźć na stronie Stowarzyszenia pod adresem www.jedno-serce.pl. Przy przelewie trzeba umieścić dopisek \"stypendium”. Darczyńcy mogą być anonimowi albo poznać osobiście dzieci, którym będą pomagać. – Dlatego po wpłacie warto do nas zadzwonić. Dajemy pełną dowolność – mówi Edyta Wojtasińska.
Sponsorzy, którzy będą chcieli się ujawnić, mogą liczyć na to, że wszyscy poznają ich nazwisko lub nazwę firmy. – Można ufundować dziecku stypendium swojego imienia – zapewnia Wojtasińska.
We wrześniu stowarzyszenie zorganizuje dla takich osób spotkanie z dziećmi, którym będą pomagać.
Reklama













Komentarze