Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Wirus KHV dziesiątkuje lubelskie karpie (wideo)

Ponad sto ton śniętych ryb i milionowe straty. To skutki wirusa, który zaatakował jedną z największych hodowli karpi w Polsce w Sosnowicy koło Parczewa. Weterynarze kazali pozbyć się ryb, ale nie chcą wypłacić firmie odszkodowania.
Szef Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii jest innego zdania. – Wirus jest zwalczany z urzędu, ale przepisy mówią o odszkodowaniu tylko, gdy nakazujemy zabicie chorych zwierząt – mówi – Jerzy Zarzeczny, wojewódzki lekarz weterynarii w Lublinie. – Tu nie było mowy o zabiciu, bo ryby same zdechły. • A skutek nie jest identyczny? – Skutki to inna sprawa. Skoro przepisy jasno nie określają takiej sytuacji, to nie ma szans na odszkodowanie. To jest pewien niuans prawny – dodaje Zarzeczny. – Decyzja w takiej sprawie to duża odpowiedzialność. • Obawia się pan wypłacić odszkodowanie? – Trzeba być rozważnym gospodarując publicznymi środkami. Inspektorat odsyła hodowcę do sądu. Ten liczy straty. - Największą tragedią są dla mnie zwolnienia pracowników – dodaje Armaciński. – Jestem zmuszony zwolnić kilkanaście osób, z którymi przepracowałem 26 lat. Od dwóch miesięcy odkładam podpisanie wypowiedzeń, ale nie będę mógł tego robić w nieskończoność. W tym roku "Polesie” dostarczy do sklepów 10 razy mniej karpi niż zwykle. Jeśli firma nie dostanie odszkodowania, nie będzie w stanie odtworzyć produkcji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama