Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Omega Stary Zamość – Włodawianka 1:0, Unia Bełżyce – Roztocze 0:6

Omega Stary Zamość odniosła kolejne zwycięstwo w tym sezonie. Zespół trenera Dariusza Herbina musiał się jednak sporo namęczyć żeby sięgnąć po trzy punkty z Włodawianką.
Omega Stary Zamość – Włodawianka 1:0, Unia Bełżyce – Roztocze 0:6
Piłkarze Roztocza mogli w sobotę świętować (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
– Mecz był wyrównany, obie drużyny stworzyły sobie tyle samo sytuacji i sprawiedliwszy byłby remis – mówi Antoni Kruk, kierownik drużyny z Włodawy, który prowadził zespół w tym meczu, bo trener Marek Drob miał wesele w rodzinie. Jedynego gola dla gospodarzy strzelił w 70 min Michał Denis, który tym samym został bohaterem sobotniego spotkania. – Mecz był bardzo dobry dla oka i dość wyrównany – uważa Paweł Lewandowski. – Bramkę strzeliliśmy po błędzie rywali, którzy właściwie sami sobie ją sprokurowali. Jesteśmy szczęśliwi, bo gdyby skończyło się odwrotnie to nikt by nie rozpaczał – dodaje. W składzie włodawian ciągle brakuje części piłkarzy ukaranych czerwonymi kartkami w pamiętnym meczu z Huczwą. Marcin Wereszczyński i Kacper Czarnota wrócą już na Ruch Ryki, ale Wojciech Więcaszek musi odpokutować jeszcze ten jeden mecz. O mały włos a goście kończyliby też w osłabieniu spotkanie w Starym Zamościu. – Gra z obu stron była ostra, monetami na pograniczu faulu. Stąd tyle żółtych kartek. Z tego powodu zdjąłem z boiska Smolika, bo bałem się, że czerwony kartonik wyeliminuje go z gry w następnym meczu – tłumaczy Kruk. Włodawianka jest w ciężkiej sytuacji, bo do tej pory zgromadziła zaledwie trzy punkty. Dlaczego tak się dzieje? – Płacimy frycowe, bo gramy bardzo młodym składem. W wyjściowej jedenastce jest zazwyczaj 4-5 młodzieżowców. Gramy nieźle, ale same sytuacje nie wygrają nam meczów. Nikt jednak nie rozdziera szat. W końcu się przełamiemy. Wystarczy jeden mecz, może nawet już w środę w Pucharze Polski, żeby zła passa się odwróciła – uważa kierownik włodawskiej drużyny. Omega Stary Zamość – Włodawianka Włodawa 1:0 (0:0) Bramka: Denis (70). Omega: Baranowski – Denis, Mikulski, Sękowski, Luann, Andrade, Perin, Kamiński, Maciej Bojar, Blonka (62 Goch), Nizioł (90 Klimczuk). Włodawianka: Struk – Roczon, Nielipiuk, Flis (71 Soroka), Kuczyński, Kruk (75 Bornus), Borys, Smolik (80 Musz), Staszczak, Zdolski, Chaciówka. Żółte kartki: Perin, Kamiński, Luann (O) – Staszczak, Smolik (W). Sędziował: Woliński (Lublin). Widzów: 200. Kibice Roztocza czekali ponad miesiąc na zwycięstwo swojego zespołu, ale wreszcie się go doczekali. Na dodatek wygrana przyszła w stylu, z którego ciężko być niezadowolonym. Ekipa ze Szczebrzeszyna ograła na wyjeździe Unię Bełżyce aż 6:0. Po dwie bramki dla Roztocza strzelili ksiądz Tomasz Winogrodzki oraz Krystian Kozłowski. Temu drugiemu wystarczyło zaledwie pół godziny gry, bo na boisku pojawił się w drugiej połowie wchodząc z ławki rezerwowych. – Do tej pory graliśmy nieźle, stwarzaliśmy sobie sytuacje strzeleckie, ale brakowało wykończenia – mówi Zbigniew Pająk, trener Roztocza. – W Bełżycach wreszcie nastąpił przełom. Zaczęliśmy bardzo dobrze, szybko strzeliliśmy gola, a potem już narzuciliśmy swój styl gry gospodarzom – dodaje. Bełżyczanie powinni się cieszyć, że skończyło się tylko na 0:6, bo goście mieli jeszcze sporo okazji do tego żeby nawbijać im goli. Dzięki wysokiej wygranej Roztocze poprawiło swój bardzo skromny dorobek strzelecki, bo do tej pory miało na koncie tylko jedną bramkę, zdobytą na starcie ligi przez Tomasza Albingiera. – Kiedyś musieliśmy odkuć się za te niepowodzenia i cieszymy się, że wreszcie to nastąpiło. Drużyna jest po przebudowie. O skali zmian w kadrze świadczy fakt, że wszystkie gole w Bełżycach zdobyli nowi zawodnicy – tłumaczy trener Pająk. Tymczasem Unia po dobrym meczu w Rejowcu Fabrycznym teraz zagrała fatalnie. – Trudno powiedzieć, co się dzieje z tą nasza drużyną – komentuje Krzysztof Łopoka, kierownik klubu z Bełżyc. Faktem jest, że przy stanie 0:1 dobrą okazję na wyrównanie zmarnował Karol Strug. Z kolei przy 0:4 szansę na honorowe trafienie zaprzepaścił Dominik Pietras, który nie trafił do bramki gości z 1 metra. Marne wyniki sprawiają, że na mecze Unii przychodzi coraz mniej kibiców. Unia Bełżyce – Roztocze Szczebrzeszyn 0:6 (0:3) Bramki: Winogrodzki (4, 29), Misiarz (33), Rozwadowski (56), Kozłowski (71, 79). Unia: Artykiewicz – Zieliński, Piwowarski, Winiarski, Kwiatkowski (46 Baran), Wawer (35 Ławicki), Pietras, Sidor, Iwaniak, Strug, Ostrowski (46 Pietrzak). Roztocze: P. Dobromilski – Bielec, Sawic, Paweł Lipiec, D. Dobromilski, Misiarz (80 Pawluczuk), Goździuk, Malesza (65 Hajduk), Rozwadowski, Winogrodzki (74 Kowalczyk), Piotr Lipiec (58 Kozłowski). Sędziował: Michał Ogrodowski (Chełm). Widzów: 100.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama