Reklama
Kierowca przepadł z ciężarówką i ładunkiem wartym pół miliona zł
Zaledwie kilka dni po zatrudnieniu firma przewozowa z Białej Podlaskiej wysłała Wiesława R. po cenny ładunek. Kierowca przepadł bez śladu z samochodem i maszynami rolniczymi wartymi prawie 500 tys. zł. Prokuratura oskarżyła go kradzież.
- 18.09.2011 16:18
Wiesław R. wyruszył do Francji w połowie kwietnia ub. roku. Był nowym pracownikiem firmy transportowej. Bez problemów dotarł na miejsce. Odebrał maszyny rolnicze, które miały trafić na Białoruś. Ruszył w drogę powrotną.
Po kilku dniach zameldował dyspozytorce, że przekroczył już granicę polską i następnego dnia będzie w Białej Podlaskiej. Podczas ostatniej rozmowy telefonicznej mówił jeszcze, że jest na parkingu w pobliżu Sochaczewa. Potem kontakt z nim się urwał. Pracodawca zawiadomił policję o zniknięciu kierowcy z ładunkiem.
Kilka miesięcy później mężczyzna był legitymowany w Warszawie przez policję. Napisał wówczas oświadczenie, że z przyczyn osobistych zerwał poprzednie kontakty. Ponownie został zatrzymany dopiero w czerwcu br. Usłyszał zarzut przywłaszczenie ciężarówki z ładunkiem. Nie przyznał się. Na przesłuchaniu powiedział, że pojazd zabrał mu mężczyzna, którego poznał w drodze z Francji. Bał się jednak zawiadomić policję.
Reklama













Komentarze