Radny chce autobusów miejskich na trasie Lublin-Smugi
Jeden z radnych z gminy Jastków postuluje, aby na trasie Lublin–Smugi jeździły miejskie autobusy. Ale sprawa rozbija się o pieniądze. – Bo do takich kursów trzeba by dopłacać – odpowiada wójt.
- 20.09.2011 17:44
– Obecna komunikacja na trasie Lublin–Smugi pozostawia wiele do życzenia – przekonuje Robert Żyśko, radny z podlubelskiej gminy Jastków. – Miejscowości takie jak Marysin, Natalin, Snopków i Smugi leżą blisko granic Lublina. To atrakcyjne tereny do osiedlania się, co widać po ilości wybudowanych w ostatnich latach nowych domów. Większość mieszkańców, a jest ich w sumie ponad 2 tys. pracuje lub uczy się w Lublinie.
Na tej trasie jeździ teraz jeden przewoźnik. – Kursów jest mało i głównie w dni robocze. W weekend ciężko się dostać do Lublina – tłumaczy radny. – Poza tym, jeżdżą głównie niezbyt duże busy. Ostatnio podrożały też bilety.
Przewoźnik uważa, że oferuje wystarczającą liczbę kursów i że ich liczba jest taka sama jak przez ostanie 5 lat. Oficjalnie nie chce się jednak wypowiadać na ten temat. Przekonuje, że są kursy w sobotę, a jego pojazdy nie jeżdżą przeładowane.
Niektórzy mieszkańcy twierdzą jednak, że dodatkowe połączenia są na wagę złota. – Dla osób, które nie mają samochodu dojazd do Lublina to duży problem – tłumaczy Agnieszka Zarzycka, mieszkanka Snopkowa. – W Snopkowie jest sporo dzieci młodzieży, uczących się w Lublinie. Busy nie zawsze przyjeżdżają, a do najbliższego przystanku miejskiej komunikacji trzeba iść piechotą ponad 3 kilometry. Tymczasem ruch na tej trasie jest duży. Strach puścić dzieci.
Aby uruchomić jedną z miejskich linii autobusowych potrzebne jest porozumienie między samorządami. Wcześniej na podpisanie takiego porozumienia muszą jednak zgodzić radni.
W najbliższy czwartek radni ze Świdnika zdecydują czy miasto podpisze porozumienie z urzędnikami z Lublina w sprawie komunikacji miejskiej między tymi miastami. O uruchomienie połączeń walczą mieszkańcy Świdnika, którzy zainaugurowali akcję społeczną w Internecie, na Facebooku. Zebrali też ok. 1,7 tys. podpisów w tej sprawie, które razem z petycją przekazali władzom miasta.
Reklama












Komentarze