Lubelski Węgiel KMŻ jest już bardzo blisko awansu do I ligi. Przed drużyną trenera Grzegorza Dzikowskiego już tylko jeden mecz. Świętowanie może być już w niedzielę, choć spotkanie z Kaskadem Równe odbędzie się dopiero w czwartek, 29 września.
MAREK WIECZERZAK
20.09.2011 21:04
Niedzielny pogrom Wandy Kraków na torze przy Al. Zygmuntowskich 65:22 spowodował olbrzymią radość kibiców. To był zarazem kolejny duży krok w kierunku upragnionego awansu do I ligi.
Ale po zakończeniu meczu za głowę złapali się szefowie klubu, zdając sobie sprawę z tego, że będą musieli wyciągnąć z kasy niemałą sumkę na premie za punkty dla zawodników. – To kwota rzędu 80 tys. zł – mówi Dariusz Sprawka, prezes Lubelskiego Węgla KMŻ Lublin.
– Byliśmy oczywiście przygotowani na taki scenariusz, ale uważam, że to bezsensownie wydane pieniądze. KSM (Kalkulowana Średnia Meczowa – przyp. red.) miał ograniczyć tego typu fajerwerki, a wyszło inaczej. Dlatego moim zdaniem ten regulamin nie zdał egzaminu.
To co martwi działaczy, zawodnikom jest jednak bardzo na rękę. – Sezon się kończy, zima za pasem i z czegoś trzeba przez ten czas żyć – nie ukrywa Mariusz Puszakowski, który w ostatnich meczach był jednym z najlepiej punktujących żużlowców KMŻ.
Dlatego zapowiada, że jeśli pojedzie w Równem to da z siebie wszystko. Po to żeby drużyna wygrała i mogła świętować awans, oraz żeby zarobić jak najwięcej.
Wiadomo już, że mecz z Kaskadem odbędzie się nie 25 a 29 września. Potwierdziła to we wczorajszym komunikacie Główna Komisja Sportu Żużlowego. Powodem tej decyzji jest fakt rozgrywania w sobotę na torze w Równem finału Indywidualnych Mistrzostw Europy.
W przypadku złej pogody zawody muszą być rozegrane następnego dnia, co uniemożliwiłoby konfrontację Kaskadu z KMŻ.
Decyzja GKSŻ sprawiła, że lublinianie mogą pojechać na Ukrainę wyłącznie w celach turystycznych, bo kwestia promocji może się rozstrzygnąć w niedzielę, bez udziału LW KMŻ, kiedy mająca już awans w kieszeni Polonia Piła pokona u siebie Lubawę Litex Ostrów Wlkp.
– Rzeczywiście może to być dla nas wycieczka krajoznawcza, ale na razie nie oglądamy się na innych. Liczymy na siebie i bardzo intensywnie przygotowujemy się do meczu na Ukrainie. Mamy już zarezerwowane hotele, dopinamy też inne kwestie logistyczne – podkreśla prezes Sprawka.
Komentarze