Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Bilety autobusowe w Białej Podlaskiej pójdą w górę

Na najbliższej sesji radni Białej Podlaskiej mają głosować w sprawie zmian cen biletów w komunikacji miejskiej. Podrożeją bilety jednorazowe. Tańsze za to będą miesięczne.
Bilety autobusowe w Białej Podlaskiej pójdą w górę
Pani Agata ma nadzieję, że podwyżki biletów nie będzie. – Do pracy jeżdżę autobusem. Zawsze kupuję b
Podwyżka cen biletów to pomysł prezydenta. Andrzej Czapski chce by bilety kosztowały 2,40 zł (normalny) i 1,20 zł (ulgowy). Dziś to odpowiednio 2zł i 1 zł. Droższe mają być też bilety 10-minutowe (zamiast 1,20 zł zapłacimy 1,60 zł) i 7-dniowe imienne (z 20 zł na 22 zł). Nie zmienią się natomiast ceny biletów dobowych oraz wielodniowych na okaziciela. Jeśli uchwała wejdzie w życie, powody do radości będą mieli ci, którzy korzystają z biletów 30-dniowych. Prezydent chce, by zamiast 66 zł (33 zł - ulgowy) kosztowały tylko 52 zł (26 zł - ulgowy). – To nie podwyżka, a regulacja – twierdzi Tadeusz Ułanowicz, dyrektor Zarządu Komunikacji Miejskiej. – Jak dotąd bilety 30-dniowe kupuje zaledwie 3 proc. pasażerów. Najpopularniejsze są bilety 10-minutowe, jedne z najtańszych w kraju. Ułanowicz podkreśla, że aż połowę kosztów przejazdu pasażera pokrywa miasto. – Dlatego lepiej dotować bilety miesięczne, które kupują mieszkańcy miasta, a nie przyjezdni – tłumaczy. – Taryfa, która obowiązuje obecnie, preferuje pasażerów którzy z autobusów korzystają przypadkowo. Zmiana cen powinna zachęcić do zakupu biletów okresowych – dodaje prezydent Andrzej Czapski. Zapowiedź obniżki cen biletów 30-dniowych pasażerowie przyjęli z zadowoleniem. – Korzystam z takich biletów. W ciągu jednego dnia wielokrotnie jeżdżę autobusami na uczelnię, gdzie pracuję – mówi Anna Czeczuk, którą spotkaliśmy na przystanku. Ale wyższe ceny biletów jednorazowych są krytykowane. – Dotąd jeździłam na tanich dziesięciominutówkach. Teraz chyba przesiądę się na samochód – mówi pani Ania. – A w komunikacji jest bałagan. Zamiast kupić automaty do biletów, wprowadzono sprzedaż przez telefon. Z kolei wieczorem wiele osób jeździ na gapę, bo kierowcy sprzedają tylko drogie bilety dobowe – dodaje. Nad nową uchwałą radni będą głosować w czwartek. Opozycja już krytykuje ten projekt. – Podwyżka uderzy w niezamożnych – podkreśla Marek Kuraś. – Ludzie ubożeją. Niewiele osób może sobie pozwolić na kupno biletu miesięcznego – dodaje Alicja Łagowska.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama