Czwartkowa potyczka Lubelskiego Węgla KMŻ z Kaskadem Równe nie będzie miała już prawdopodobnie żadnego znaczenia. Nawet jeśli Koziołki przegrają, to awans i tak mają już w kieszeni.
28.09.2011 17:29
Powód? Główna Komisja Sportu Żużlowego zawiesiła Lechmę Poznań za nieopłacenie 50 tys. zł kary za oddanie walkowerem jednego z meczów.
– Informację o tym przekazał mi Piotr Szymański, przewodniczący GKSŻ. Ale dopóki nie będzie potwierdzenia pisemnego nie zamierzamy się cieszyć. Zresztą nawet jeśli okaże się to prawdą, to nic to nie zmienia. Jedziemy na Ukrainę wygrać – wyjaśnia Sprawka.
Pierwsze mecze barażowe miały się odbyć już w najbliższą niedzielę. Sytuacja poznańskiej ekipy jest jednak na tyle trudna, że może ona nie przystąpić do barażów.
– My jesteśmy gotowi na ewentualne spotkanie z Lechmą. Pierwszy mecz miałby się odbyć w Lublinie, więc byliśmy zobligowani przez regulamin rozgrywek do ustalenia gojego godziny, przygotowania programów. To wszystko już jest, choć wierzę, że nie będzie potrzebne – tłumaczy Sprawka.
Ostateczna decyzja leży teraz w rękach GKSŻ. W środę do centrali żużlowej wpłynęło pismo z Poznania odwołujące się od walkoweru nałożonego na klub za nie rozegranie spotkania z Lokomotivem Daugavpils i kary 50 tys. zł. Działacze PSŻ mają nadzieję na anulowanie kary i możliwość przystąpienia do barażu.
– Nie zgodzimy się na to, bo byłby to niebezpieczny precedens – podkreśla Piotr Szymański, przewodniczący GKSŻ.
Jeśli więc Lechma nie uzbiera potrzebnych pieniędzy i nie wpłaci kary, to pozostanie zawieszona i nie będzie miała prawa pojechać w barażach
Komentarze