Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rodzice od miesiąca okupują szkołę w Brzozówce

Już miesiąc rodzice uczniów z gminy Szastarka okupują budynek zlikwidowanej szkoły w Brzozówce koło Kraśnika. Władze gminy twierdzą, że działania mieszkańców Brzozówki i Brzozówki-Kolonii są nielegalne. Niebawem zostaną odcięte media w budynku.
– Walczymy o swoje i się nie poddamy, bo spotkała nas wielka niesprawiedliwość – przekonuje Bogusław Wcisło, prezes Stowarzyszenia \"Nadzieja”, które chce prowadzić zlikwidowaną w tym roku Szkołę Podstawową w Brzozówce (powiat kraśnicki). – Dalej będziemy okupować ten budynek. Wójt nigdy nie przyjechał do szkoły. Odbyły się już 53 spotkania w naszej sprawie. Nie dały żadnych rezultatów. Spór między mieszkańcami wsi Brzozówka i Brzozówka- Kolonia a władzami gminy trwa od kilku miesięcy. Grupa rodziców założyła stowarzyszenie i chce dalej prowadzić placówkę. Na takie rozwiązanie nie zgadza się wójt Szastarki. Przekonuje, że zadłużonej gminy na to nie stać. W proteście rodzice uczniów nie zapisali swoich dzieci do żadnej ze szkół prowadzonych przez samorząd. Od września ponad 50 dzieci uczy się w szkole w Hucie Józefów, którą prowadzi inne stowarzyszenie. Protestujący pod koniec sierpnia rozpoczęli też okupację budynku. Rodzice dzieci na zmianę pilnują szkoły. – Jest wyznaczonych do tego 10 mieszkań i osoby z tych domów się co pewien czas się zmieniają – podaje Wcisło. – W nocy jest w budynku 4–5 osób, które tam czuwają. – Okupacja jest nielegalna, ale nie mam na to wpływu – zaznacza Tomasz Mularczyk, wójt Szastarki. – Osoby ze Stowarzyszenia wymieniły zamki w drzwiach. Nie można pokazać tego budynku, bo członkowie stowarzyszenia nie chcą nikogo wpuścić do środka. Niebawem zostaną też odcięte media. – Skierowaliśmy już pisma m.in. do Lubzelu i Telekomunikacji Polskiej, że rezygnujemy z ich usług – dodaje wójt Szastarki. – Ponieważ nie korzystamy z budynku mam nadzieję, że rachunki ureguluje stowarzyszenie. Do tej pory Szkoła Podstawowa w Brzozówce pełniła również funkcję lokalu wyborczego. Podczas tegorocznych wyborów będzie inaczej. – Głosowanie będzie odbywać się w Majdanie-Obleszcze – uprzedza Mularczyk. – Pracownicy chcieli spisać licznik, nie zostali wpuszczeni. Dzwoniliśmy też, że chcemy zabrać urnę. Pan Wcisło dał nam do zrozumienia, że jej nie dostaniemy. – To jest nieprawda – oburza się prezes Stowarzyszenia \"Nadzieja”. – Chcemy rozmawiać, ale nie telefonicznie, chcemy, żeby ktoś do nas przyjechał. Rodzice dzieci zamierzają nie tylko w dalszym ciągu okupować szkołę. Chcą też zwołać referendum w sprawie odwołania wójta. Taką informację władze gminy mają otrzymać w tym tygodniu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama