Reklama
Lubelski Węgiel KMŻ: Sukces rodził się w bólach
Kibice Lubelskiego Węgla KMŻ przeżywali w minionym sezonie prawdziwą huśtawkę nastrojów. Ostatecznie wszystko skończyło się pomyślnie dla Koziołków. Ale nerwów było przy tym co niemiara.
- 02.10.2011 23:00

Dwóch trenerów i piętnastu zawodników (w tym dwóch \"gości”) – to główni twórcy sukcesu Lubelskiego Węgla KMŻ, jakim jest awans do I ligi. Wszystko rozstrzygnęło się w wymarzonych dla kibiców okolicznościach.
Ostatni mecz sezonu, i jedne z ostatnich wyścigów. Lubelscy zawodnicy zagwarantowali emocje do samego końca, dlatego tym większa jest radość z sukcesu.
– Do 10 biegu w Równem byłem bardzo zdenerwowany i strasznie to wszystko przeżywałem. Ale po następnym wyścigu byłem już pewien, że nie damy sobie wydrzeć zwycięstwa – mówi Zbigniew Wojciechowski, honorowy prezes Lubelskiego Węgla KMŻ, który niemal przewidział wynik decydującego starcia.
Koziołki zwyciężyły 18 punktami, zaś Wojciechowski prorokował wygraną 20 \"oczkami”. – Po prostu jestem dobry – śmieje się.
Sukces żużlowców rodził się jednak w bólach. Początek sezonu przyniósł wpadki jak porażka w Krakowie, czy remis w Krośnie. Wobec dużej presji działacze podziękowali trenerowi Rafałowi Wilkowi a zatrudnili Grzegorza Dzikowskiego. To okazało się strzałem w dziesiątkę, bo nowy szkoleniowiec odmienił oblicze zespołu.
Wojciechowski też ma swój duży udział w awansie. To on, przy pomocy swoich kontaktów politycznych, sprowadził do klubu możnego sponsora – kopalnię Bogdanka.
Po tym jak jesienią dostał mandat na Wiejskiej musiał zrezygnować z funkcji prezesa klubu. Ale chyba dla nikogo nie jest tajemnicą, że dalej jest głównym rozgrywającym w KMŻ.
Poseł naciska teraz na prezydenta Krzysztofa Żuka w sprawie oświetlenia toru przy Al. Zygmuntowskich. Na pewno okaże się skuteczny, bo Żuk jest mu coś winien za poparcie podczas drugiej tury wyborów samorządowych 2010 roku.
Dzięki tym głosom kandydat PO objął najważniejsze stanowisko w lubelskim ratuszu.
W przyszłym sezonie jest szansa na pieniądze dla klubu od miasta i województwa. Bo szczęśliwie dla KMŻ, awans zbiegł się z kampanią wyborczą do parlamentu. Jest więc szansa na wyciagnięcie dodatkowej kasy. Po wyborach, samorządowcy nie będą już raczej tak chętnie jak teraz, deklarować wsparcie i wydawać pieniądze.
ONI WYWALCZYLI AWANS
Polacy: Mariusz Puszakowski, Paweł Miesiąc, Karol Baran, Mateusz Łukaszewski, Zbigniew Suchecki, Tomasz Piszcz.
Obcokrajowcy: Richard Sweetman, Pontus Aspgren, Simon Stead, Cameron Woodward, Josh Auty, Tyron Proctor.
Goście: Patryk Malitowski, Marcin Bubel, Mateusz Borowicz.
Reklama
















Komentarze