Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Lubelski Węgiel KMŻ: Sukces rodził się w bólach

Kibice Lubelskiego Węgla KMŻ przeżywali w minionym sezonie prawdziwą huśtawkę nastrojów. Ostatecznie wszystko skończyło się pomyślnie dla Koziołków. Ale nerwów było przy tym co niemiara.
Lubelski Węgiel KMŻ: Sukces rodził się w bólach
Gest Mariusza Puszakowskiego mówi wszystko o zakończonym właśnie sezonie żużlowym w Lublinie (JACEK
Dwóch trenerów i piętnastu zawodników (w tym dwóch \"gości”) – to główni twórcy sukcesu Lubelskiego Węgla KMŻ, jakim jest awans do I ligi. Wszystko rozstrzygnęło się w wymarzonych dla kibiców okolicznościach. Ostatni mecz sezonu, i jedne z ostatnich wyścigów. Lubelscy zawodnicy zagwarantowali emocje do samego końca, dlatego tym większa jest radość z sukcesu. – Do 10 biegu w Równem byłem bardzo zdenerwowany i strasznie to wszystko przeżywałem. Ale po następnym wyścigu byłem już pewien, że nie damy sobie wydrzeć zwycięstwa – mówi Zbigniew Wojciechowski, honorowy prezes Lubelskiego Węgla KMŻ, który niemal przewidział wynik decydującego starcia. Koziołki zwyciężyły 18 punktami, zaś Wojciechowski prorokował wygraną 20 \"oczkami”. – Po prostu jestem dobry – śmieje się. Sukces żużlowców rodził się jednak w bólach. Początek sezonu przyniósł wpadki jak porażka w Krakowie, czy remis w Krośnie. Wobec dużej presji działacze podziękowali trenerowi Rafałowi Wilkowi a zatrudnili Grzegorza Dzikowskiego. To okazało się strzałem w dziesiątkę, bo nowy szkoleniowiec odmienił oblicze zespołu. Wojciechowski też ma swój duży udział w awansie. To on, przy pomocy swoich kontaktów politycznych, sprowadził do klubu możnego sponsora – kopalnię Bogdanka. Po tym jak jesienią dostał mandat na Wiejskiej musiał zrezygnować z funkcji prezesa klubu. Ale chyba dla nikogo nie jest tajemnicą, że dalej jest głównym rozgrywającym w KMŻ. Poseł naciska teraz na prezydenta Krzysztofa Żuka w sprawie oświetlenia toru przy Al. Zygmuntowskich. Na pewno okaże się skuteczny, bo Żuk jest mu coś winien za poparcie podczas drugiej tury wyborów samorządowych 2010 roku. Dzięki tym głosom kandydat PO objął najważniejsze stanowisko w lubelskim ratuszu. W przyszłym sezonie jest szansa na pieniądze dla klubu od miasta i województwa. Bo szczęśliwie dla KMŻ, awans zbiegł się z kampanią wyborczą do parlamentu. Jest więc szansa na wyciagnięcie dodatkowej kasy. Po wyborach, samorządowcy nie będą już raczej tak chętnie jak teraz, deklarować wsparcie i wydawać pieniądze. ONI WYWALCZYLI AWANS Polacy: Mariusz Puszakowski, Paweł Miesiąc, Karol Baran, Mateusz Łukaszewski, Zbigniew Suchecki, Tomasz Piszcz. Obcokrajowcy: Richard Sweetman, Pontus Aspgren, Simon Stead, Cameron Woodward, Josh Auty, Tyron Proctor. Goście: Patryk Malitowski, Marcin Bubel, Mateusz Borowicz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama