Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Veljko Nikitović (GKS Bogdanka): Każdy dokłada cegiełkę

ROZMOWA z Veljko Nikitoviciem, kapitanem GKS Bogdanka Łęczna
Veljko Nikitović (GKS Bogdanka): Każdy dokłada cegiełkę
Veljko Nikitović - kapitan GKS Bogdanka Łęczna (BARTEK ŻURAWSKI)
• Trzeciego października obchodził pan 31 urodziny. Pewnie było przyjemnie, bo wygraliście z Polonią Bytom i w tabeli jesteście nie drugim miejscu. – Przecież mogłoby być pierwsze. (śmiech) Jednak nie miałbym nic przeciwko temu, aby na koniec sezonu również było drugie, bo ono też gwarantuje awans do ekstraklasy. • Jakie otrzymał pan życzenia? – Przede wszystkim zdrowia. I żebym był dobrym tatusiem, bo jeszcze w tym miesiącu razem z żoną spodziewamy się narodzin synka. A w sportowych życzeniach oczywiście dominował awans. • Spodziewał się pan, że na początku października będziecie tak wysoko w tabeli? – Po dwóch pierwszych kolejkach apetyt zaczął rosnąć, ale w następnych entuzjazm został już ostudzony. Potem natomiast, od spotkania w Stróżach, zaczęliśmy regularnie zdobywać punkty. Czy spodziewałem się? Nie do końca, miałem nawet małe obawy. Przecież w naszym zespole zaszły duże zmiany, przyszedł też nowy trener, więc nie było pewności, czy wszystko zaskoczy. Jednak na razie zmierzamy dobrą drogą. • W październiku czeka was ciężkie zadanie. – To będzie trudny miesiąc, ale to nie znaczy, że nie będzie też szczęśliwy. W najbliższych kolejkach zmierzymy się z rywalami z górnej półki, których ambicją jest odgrywanie istotnych ról w I lidze. Teraz zagramy w Szczecinie, a Pogoń ma nóż na gardle. Potem zmierzymy się z Wartą. To mocny zespół, z którym przegraliśmy w poprzednim sezonie. W dodatku pracuje tam trener Artur Płatek, który będzie chciał przypomnieć o sobie w Łęcznej. A później jeszcze czekają na nas Piast i Nieciecza. Wszystkie te zespoły są wymagające i które chcą grać w piłkę. Poza tym tutaj nie ma łatwych przeciwników, o czym przekonaliśmy się w sobotę. • No właśnie, w meczu z Polonią nie było wielkiej gry. – Nie powiem, że graliśmy rewelacyjnie, ale odnieśliśmy zwycięstwo. Można mieć lepszy dzień lub słabszy, ale najważniejsze, żeby wygrać. Ładnych porażek to my już mamy dość z poprzednich sezonów. • To soboty gole dla GKS strzelali tylko obcokrajowcy. Poza panem. – Nie ważne, kto strzela. Może to robić tylko Nildo i niech zostanie królem. Ale i tak każdy z nas dokłada swoją cegiełkę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama