Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Światła na ul. Diamentowej. "Nie popsujcie tego skrzyżowania"

Nie popsujcie tego skrzyżowania - apelują do urzędników autorzy pomysłu, by u zbiegu Diamentowej i Krochmalnej zbudować sygnalizację świetlną. I podpowiadają, jak powinien być tu zorganizowany ruch. - Ustalenia zapadną wiosną - zapowiada Ratusz.
Światła na ul. Diamentowej. "Nie popsujcie tego skrzyżowania"
- Decyzja o budowie świateł to nie wszystko. Najważniejsze jest, aby dobrze je wykonać. Źle zaprojektowany system zwiększy bowiem korki - podkreśla Piotr Łuciuk z Lubelskiego Towarzystwa Zrównoważonego Transportu. To LTZT zaproponowało budowę świateł na jednym z najniebezpieczniejszych skrzyżowań w Lublinie. O pieniądze na ten cel, jak deklaruje Ratusz, prezydent ma wystąpić do radnych w lutym lub marcu.

Członkowie LTZT chcą takiej sygnalizacji, która stworzy "zieloną falę” dla skręcających w lewo. - Światło zielone do zjazdu ze skrzyżowania zapalałoby się równocześnie, bądź po krótkiej chwili po świetle dla wjeżdżających na skrzyżowanie. Dzięki temu kierowcy mogliby wykonać skręt w lewo bez zatrzymywania się - wyjaśnia Łuciuk. Takie rozwiązanie działa m.in. na rondzie Honorowych Krwiodawców oraz na tym pod Zamkiem.Miasto na razie nie deklaruje, czy uwzględni ten pomysł. - Rozwiązania będą określone na etapie tworzenia dokumentów do przetargu na zaprojektowanie sygnalizacji - mówi Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. Zastrzega jednocześnie, że przetarg może równie dobrze dotyczyć jednocześnie projektowania i wykonania świateł. - Podstawą do tworzenia dokumentów będzie uchwała o zmianie budżetu miasta - dodaje.

LTZT chce też synchronizacji świateł z pobliskimi skrzyżowaniami i wyznaczeniu śluzy dla autobusów ułatwiającej kierowcom linii 28 i 45 skręt w lewo w stronę dworca. Chodzi o śluzę podobną do tej, która od wielu lat działa na al. Piłsudskiego przed skrzyżowaniem z ul. Dolną Panny Marii.Jeszcze w środę (7 stycznia) rano Karol Kieliszek z Biura Prasowego w lubelskim Ratuszu informował nas, że nie będzie projekty uchwały rezerwującej pieniądze na światła. Jako powód podał to, że opinia policji (od której miasto uzależniało budowę sygnalizacji) jest niejednoznaczna.

- Policja odpowiedziała, że potrzebuje czasu, by wprost wypowiedzieć się, czy sygnalizacja jest niezbędna - mówił Kieliszek. Ale nie pokazał nam tej opinii tłumacząc, że jest zamknięta w szafie Zarządu Dróg i Mostów, a posiadacze kluczy są w delegacji. O tym, ze prezydent jednak wystąpi o pieniądze poinformował kilka godzin później, po tym jak wydobyliśmy treść opinii od rzecznika policji. Okazało się, że policja wprost stwierdziła, że światła są tu konieczne. Co więcej, taką opinię wydawała również wcześniej.

"Pracownik Biura Prasowego Karol Kieliszek bazował na przekazie ustnym dyrektora ZDiM” - pisze Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta. Co więcej, twierdzi, że tego dnia do zarządu nie wpłynęła jeszcze "formalna opinia”. Z maila od rzeczniczki nie wynika, jaki dokument rzekomo był zamknięty w szafie.

"Stwierdzenie o potrzebie czasu na ocenę bezpieczeństwa na skrzyżowaniu Diamentowa/Krochmalna było opinią Zarządu Dróg i Mostów odnoszącą się do skuteczności wprowadzonych jesienią 2014 zmian organizacji ruchu” - twierdzi Krzyżanowska.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama