Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Egzoszkielet szansą na chodzenie. Pierwsze testy w Lublinie

Dzięki rewolucyjnemu urządzeniu pacjenci Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie z porażeniem mózgowym postawili pierwsze w życiu kroki. W Polsce to pierwsza dziecięca placówka, która przeprowadziła taki trening
Egzoszkielet  szansą na chodzenie. Pierwsze testy w Lublinie
Urządzenie stworzyła amerykańska firma, która jest pionierem w dziedzinie robotyki i tworzeniu egzoszkieletów. - Początkowo pomagało amerykańskim żołnierzom, którzy mieli do przejścia długie odcinki w terenie z dużym obciążeniem - mówi Dariusz Potrzyszcz, starszy fizjoterapeuta z zakładu Fizjoterapii USD. - Wynalazek zrewolucjonizował jednak świat fizjoterapii neurologicznej. Po wielu modyfikacjach znalazł zastosowanie w obszarze rehabilitacji osób z dysfunkcją ruchu.

Dzięki urządzeniu pacjenci lubelskiego szpitala cierpiący na porażenie mózgowe mogli w tym tygodniu po raz pierwszy samodzielnie chodzić. - Włożyłam w to ogromny wysiłek, ale było warto. To świetne uczucie, kiedy mogłam sama postawić pierwsze kroki i przekonać się, że jednak coś potrafię - opowiada 13-letnia Katarzyna Antosiewicz, która cierpi na porażenie mózgowe. - Na początku nie było to takie łatwe, bo musiałam się przyzwyczaić do chodzenia w tym urządzeniu ale teraz, po kilku dniach, jest znacznie lepiej.

Egzoszkielet jestprzeznaczony także dla pacjentów mających przerwany rdzeń kręgowy, pacjentów po udarze udarem z niedowładem połowicznym, stwardnieniem rozsianym, dystorfią mięśniową i przepukliną oponowo-rdzeniową. Urządzenie pozwala na wstawanie, siadanie, a przede wszystkim chodzenie, z prawidłowym przenoszeniem obciążenia między kończynami.

- Pacjenci pracują z pomocą fizjoterapeuty przeszkolonego pod kątem obsługi egzoszkieletu - tłumaczy Potrzyszcz. - Urządzenie składa się z plecaka z komputerem i szkieletu na nogi z silnikami elektrycznymi i przekaźnikami do chodzenia. To tzw. sztuczne stawy - biodrowy, kolanowy i skokowy.

W tym momencie szkielet może być wykorzystywany do pracy tylko z pacjentami o wzroście minimum 150 cm. - W USA jest już jednak gotowe urządzenie dla dzieci. Niedługo powinno więc być dostępne w Polsce. To bardzo ważne, bo dzieci z porażeniem mózgowym mają większe szanse na samodzielne chodzenie niż nastolatki - zaznacza Jarosław Napiórkowski, kierownik Zakładu Fizjoterapii USD. - Chodzi o to, żeby jak najwcześniej stworzyć wzorzec prawidłowego chodu. U osób po udarach czy wypadkach nie ma tego problemu, bo one wcześniej chodziły i mózg przechowuje tę umiejętność.

Szpital chce pozyskać unijne fundusze na zakup egzoszkieletów. Koszt jednego urządzenia to ok. pół miliona złotych.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama