Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wayne Rooney zaiweszony na trzy mecze. Nie zagra w fazie grupowej Euro 2012

Piłkarz reprezentacji Anglii Wayne Rooney nie zagra w trzech meczach przyszłorocznych mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie. To efekt kary nałożonej przez UEFA za kopnięcie rywala w eliminacyjnym spotkaniu z Czarnogórą.
– UEFA podjęła decyzję o dyskwalifikacji Rooneya na trzy najbliższe mecze o punkty – poinformowała oficjalna strona federacji. To oznacza, że zawodnik nie zagra w fazie grupowej Euro-2012. Rooney otrzymał czerwoną kartkę po tym, jak w 74 min ostatniego meczu Anglii w eliminacjach – z Czarnogórą (2:2), kopnął Miodraga Dzudovica. Goście prowadzili wówczas w Podgoricy 2:1, ale w osłabieniu stracili bramkę i spotkanie zakończyło się remisem. Jeden punkt wystarczył jednak Anglikom do zapewnienia sobie pierwszego miejsca w grupie G. Piłkarzowi przysługuje prawo odwołania, z czego zapewne skorzysta angielska federacja (FA). – W związku z karą, jaka została nałożona na Wayne’a Rooneya, czekamy na pełne uzasadnienie wyroku ze strony Komisji Dyscyplinarnej i po wewnętrznej dyskusji odpowiemy UEFA oraz szerzej skomentujemy tę karę – można przeczytać w oświadczeniu FA. W przyszłym miesiącu reprezentacja Anglii zagra dwa mecze towarzyskie – z Hiszpanią (12.11) i Szwecją (15.11). Jeszcze przed ogłoszeniem kary dla napastnika Manchesteru United trener reprezentacji Fabio Capello zapowiedział, że nie wystawi go w tych spotkaniach. Po wyroku UEFA włoski szkoleniowiec zapewnił jednak, że Rooney znajdzie się w 23-osobowej kadrze na mistrzostwa Europy. Były reprezentant Anglii Stan Collymore uważa, że zdyskwalifikowany przez UEFA na trzy mecze Wayne Rooney nie powinien w ogóle znaleźć się w kadrze na przyszłoroczne mistrzostwa Europy. – To byłoby nieuczciwe wobec innych piłkarzy – podkreślił. – Jaki sens ma zabieranie na ME zawodnika, którego szanse na grę są na razie jedynie wirtualne. W fazie grupowej wystąpić nie może, a nie wiadomo, czy Anglia awansuje do ćwierćfinału... – dodał.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama