Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Piast Gliwice - GKS Bogdanka Łęczna 2:2, stracili dwa punkty

Trudno w to uwierzyć. GKS Nie był faworytem wyjazdowego spotkania z Piastem, a mimo to po godzinie gry prowadził 2:0. Jak się wkrótce okazało – za mało. Pięć minut przed końcem gospodarze zdołali doprowadzić do wyrównania i dwa punkty przepadły.
Przed wyprawą do Wodzisławia, gdzie rozgrywany był mecz Piastem, trener Piotr Rzepka zapowiadał, że w jego zespole nastąpią zmiany. Jedna była wymuszona, bo za żółte kartki pauzował Radosław Bartoszewicz. Od pierwszej minuty w składzie znaleźli się Paweł Magdoń, Mateusz Żukowski i Mateusz Pielach. Szkoleniowiec podkreślał również, że celem jego drużyny jest zwycięstwo. Stawka meczu była duża. Zawisza przegrał w Szczecinie i "zielono-czarni” mogli zbliżyć się do lidera na odległość dwóch punktów. Gliwiczanie natomiast mieli nawet szansę wskoczyć na pierwszą pozycję. Ale do 75 minuty gospodarze nie byli w stanie zagrozić łęcznianom. To GKS był lepszym zespołem i dyktował warunki. Tuż po przerwie kapitalnym uderzeniem z przeszło 20 m popisał się Pielach i zapachniało niespodzianką. W 60 min prowadzenie podwyższył Nildo, wykorzystując podanie Dawida Sołdeckiego, przesuniętego wreszcie do linii pomocy. To było jedenastce trafienie Brazylijczyka w tym sezonie. Nic nie wskazywało na to, że Piast może jeszcze odmienić losy spotkania. Niestety do akcji postanowił wkroczyć... sędzia. – To był rzut karny z kapelusza – złościli się przyjezdni. Mariusz Korzeb pozostał jednak nieugięty i z 11 m kontaktową bramkę strzelił Wojciech Kędziora. Potem jeszcze kilka gwizdków w jedną stronę i remis stał się faktem. Sergiusza Prusaka uderzeniem linii szesnastki pokonał Pavol Cicman. Niestety w końcówce Bogdance nie dopisało też szczęście, bo Veljko Nikitović kopnął w poprzeczkę. Mecz zakończył się remisem, ale emocje nie opadły tak szybko. Już po ostatnim gwizdku arbiter z Warszawy ukarał czerwoną kartką Tomasa Pesira. – Na gorąco nie chcę tego komentować, bo jeszcze powiem zbyt dużo – zaznacza Czech. – Była krytyka z naszej strony, skierowana pod adresem sędziego, ale nas tam było sześciu, czy siedmiu, w tym trenerzy. Arbiter jednak upatrzył sobie mnie. A co wyprawiał w drugiej części, to po prostu ręce opadają – stwierdził Pesir. Piast Gliwice - Bogdanka Łęczna 2:2 (0:0) Bramki: Kędziora (77-k), Cicman (85) - Pielach (48), Nildo (60). Piast: Trela - Paulauskas, Klepczyński, Matuszek (53 Urban), Pietrzak, Cicman, Bodzioch (78 Buryan), 6. Zganiacz, Jurado, Podgórski, Bzdęga (53 Kędziora). Bogdanka: Prusak - Sołdecki, Wallace, Magdoń, Pielorz, Żukowski (79 Zuber), Nikitović, Pielach, Pesir, Renusz., Nildo. Żółte kartki: Bzdęga, Paulauskas P) - Pielorz, Pielach, Prusak, Pesir, Sołdecki (B). Sędziował: Mariusz Korzeb (Warszawa).

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama