Wysoka Komisarz Praw Człowieka ONZ Navanethem Pillay oświadczyła, że niezbędne jest niezależne śledztwo w sprawie śmierci Muammara Kadafiego. Powoła w tym celu specjalną komisję.
Patryk Małecki, Nowy Jork
21.10.2011 16:42
Podobny apel wystosowała organizacja Amnesty International oraz wdowa po Kadafim. Wszystko wskazuje na to, że po prostu go zlinczowano.
Wszystko to dzieje się po sprzecznych wersjach dotyczących śmierci libijskiego dyktatora, przede wszystkim zaś w kontekście rażących rozbieżności "patetycznych” komunikatów oficjalnych dla mediów, a nagraniami filmowymi z telefonów komórkowych pokazanych w internecie oraz przez arabskie stacje telewizyjne Al-Dżazira i Al-Arabija.
Filmiki te zaczynają szybko znikać z internetu. Widać na nich, że Kadafi po schwytaniu nie tylko żyje, ale także przytomnie prosi o łaskę i nie zabijanie. Rewolucjoniści szarpią go, poniżają, a potem oddają do niego strzały.
Nie jest więc także, że ginie on w wymianie ognia z jego ochroniarzami, ani nie dosięga go "zabłąkana kula”, a umiera w karetce pogotowia - jak utrzymywała Libijska Rada Narodowa, czyli tymczasowy rząd opozycji libijskiej.
"New York Times” pisze jasno, że gdyby zapisy filmowe miały okazać się autentyczne, to co zrobiono z Kadafim jest w najwyższym stopniu niepokojące i wbrew standardom prawnym cywilizowanego świata.
Z wielkim prawdopodobieństwem można stwierdzić, że Kadafiego po prostu zlinczowano. Jeżeli tak, władze libijskie po-winny zidentyfikować i postawić przed sądem osoby za to odpowiedzialne.
Warto wiedzieć, że na czele tymczasowego rządu stoi Mustafa Muhammad Abd ad-Dżalil, minister sprawiedliwości Kadafiego w latach 2007-2011, który na stronę opozycji przeszedł w końcu lutego br., już po wybuchu masowych demonstracji.
Na Zachodzie wiązany jest ze sprawą zamachu lotniczego nad Lockerbee w 1988 roku, w którym zginęło 259 osób. Po opuszczeniu Kadafiego, Dżalil powiedział, że ma dowód na to, że dyktator osobiście wydał rozkaz odpalenia ładunku wybuchowego na pokładzie samolotu PanAmu lecącego z Londynu do Nowego Jorku. Nigdy jednak go nie przedstawił.
Zapamiętano natomiast wielkie zaangażowanie ministra, aby wydostać z więzienia brytyjskiego odbywającego tam karę libijskiego zamachowca Abdelbaseta Ali Mohmeda Al Megrahiego. Udało się to w drodze aktu łaski, gdy okazało się, że choruje na raka.
Dżalil ma aktualnie okazję wykazania się standardami prawnymi w wyjaśnianiu okoliczności śmierci swego niedawnego szefa i promotora.
Schwytany Kadafi:
Więcej tutaj: Szał nad ciałem Kadafiego. Uwaga drastyczne zdjęcia
Komentarze