Ponad 30 jeźdźców uczestniczyło w gonitwie konnej \"za lisem” w Stadninie Koni w Janowie Podlaskim.
(pim)
30.10.2011 16:35
Uczestnicy tego widowiskowego biegu w sobotę po południu mieli za zadanie zerwać lisi ogon z ramienia \"lisa”, czyli najlepszego jeźdźca. Dokonał tego Łukasz Zdunek z Konnej Straży Ochrony Przyrody i Tradycji z Międzyrzeca Podlaskiego, która wraz z janowską Stadniną Koni przygotowała imprezę.
Artur Bieńkowski, instruktor jazdy konnej z Janowa Podlaskiego, podkreśla, że wcześniej \"Hubertusy” były organizowane jedynie we własnym gronie uczniów i niewielu gości. Na obecny przybyło ponad 100 osób z różnych miejscowości.
- Ksiądz pobłogosławił uczestników spotkania, odczytano odpowiedni fragment \"Pana Tadeusza”, uczniowie z bialskiej szkoły muzycznej zagrali nam sygnały myśliwskie, odbył się pokaz janowskiej hodowli, amazonki wykonały tradycyjny taniec kadryl, a uczeń janowskiego technikum zaprezentował pokaz kaskaderski. Swoje umiejętności pokazał także Klub Jeździecki z Janowa. Została otwarta też wystawa malarstwa Macieja Falkiewicza. Imprezę zwieńczyło ognisko i biesiada hubertusowska ze smakołykami dworskiej kuchni, o co zadbało stowarzyszenie Nadbużańskie Dwory i Pensjonaty. Była to udana impreza – zaznacza z dumą Bieńkowski
Komentarze