Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Avia - Orlęta 0:2, Podlasie pokonało Karpaty Krosno

Piłkarze Avii nie będą miło wspominać swojego ostatniego meczu ligowego w 2011 roku. Świdniczanie przegrali w sobotę u siebie z Orlętami Radzyń Podlaski 0:2.
Podopieczni trenera Tomasza Wojciechowskiego mieli wielką szansę na objęcie fotelu lidera po rundzie jesiennej. Paweł Pranagal i spółka musieli jednak pokonać Orlęta i liczyć, że w spotkaniu Stali Kraśnik z Siarką padnie remis. Zawodnicy Avii nie potrafili spełnić pierwszego warunku i po dwóch zwycięstwach z rzędu musieli się pogodzić ze startą wszystkich trzech punktów. W pierwszej połowie kibice w Świdniku nie obejrzeli żadnego gola. Zaraz po przerwie dał jednak o sobie znać Jurij Michalczuk. Najlepszy snajper ekipy z Radzynia Podlaskiego ładnym strzałem z kilkunastu metrów dał swojej drużynie prowadzenie. A w 62 minucie napastnik z Ukrainy wyłożył piłkę, jak na tacy Łukaszowi Kępie, a ten z bliska podwyższył wynik na 2:0 dla podopiecznych Zbigniewa Grzesiaka. – Uważam, że byliśmy lepszym zespołem od Avii. Wygraną zawdzięczamy jednak przede wszystkim naszej konsekwentnej grze. Gospodarze w pierwszej połowie bardziej starali się atakować, ale my spokojnie czekaliśmy na swoje szanse. I kiedy się nadarzyły potrafiliśmy je wykorzystać. Końcówka rundy na pewno była dla nas bardzo udana, bo w sześciu ostatnich meczach uzbieraliśmy 15 punktów. Co ciekawe na początku rundy graliśmy ładniej i stwarzaliśmy sobie więcej sytuacji pod bramką rywali. Teraz mamy ich nieco mniej, ale zdobywamy bramki i punkty. Ogólnie jesień możemy jednak uznać za bardzo udaną – mówi trener Zbigniew Grzesiak. Pozytywnym akcentem pierwszą rundę zakończyło również Podlasie Biała Podlaska. Zespół Władimira Geworkjana ograł Karpaty Krosno 2:0 po trafieniach Donatasa Strockisa i Michała Sobiczewskiego. Goście kończyli mecz w dziewiątkę, bo czerwone kartki obejrzeli Mateusz Woźniak i Paweł Sedlaczek. Ten pierwszy sprokurował zresztą jedenastkę. Bialczanie dzięki trzem „oczkom” zajmują obecnie czwartą pozycję w tabeli.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama