Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Biała Podlaska: Lepsze nazwisko lokalnego bohatera czy kwiatek?

Dlaczego ulicom naszego miasta nie patronują osoby związane z naszym regionem? – pytają mieszkańcy Białej Podlaskiej. Jak się okazuje, nowe nazwy ulic i placów wymyśla 5-osobowa komisja. Ale ostateczna decyzja należy do radnych.
Biała Podlaska: Lepsze nazwisko lokalnego bohatera czy kwiatek?
W Białej Podlaskiej taką samą nazwę \"Dmowskiego” ma ulica biegnąca pomiędzy ul. Akademicką a obwodn
Wielu mieszkańców Białej Podlaskiej z uznaniem przyjęło uroczyste odsłonięcie tablicy upamiętniającej Józefa Rudnickiego, pierwszego bialskiego starosty. Jednocześnie na forum Dziennika Wschodniego pojawiły się wpisy o potrzebie uczczenia innych osób, które zasłużyły się dla regionu i miasta. Takich jak np. malarz Ludwik Antonio Maciąg (jeden z najlepszych pejzażystów i batalistów na przełomie XX i XXI). Inne wymieniane przez mieszkańców miasta nazwiska to prof. o. Jerzy Marian Cygan, prof. Henryk Mierzwiński, ks. Roman Szoszyński, ks. Zbigniew Bieńkowski i przyrodnik Janusz Szostakiewicz. – Powinniśmy utrwalić w nazwach i na tablicach nazwiska ludzi zasłużonych dla miasta. Należy dbać o patriotyzm lokalny. Całym sercem jestem za takimi inicjatywami – przyznaje Dariusz Stefaniuk, wiceprzewodniczący bialskiej Rady Miasta. Przygotowaniem wniosków dotyczących nowych lub zmienianych nazw zajmuje się zespół w składzie: Szczepan Kalinowski, Jan Maraśkiewicz, Jacek Martyniuk, Edward Borodijuk i Maria Skonieczna-Mikołajczuk. – Zespół wydaje opinię na temat nazewnictwa ulic. Natomiast podejmowanie uchwał w tej sprawie należy do kompetencji Rady Miasta – tłumaczy Renata Szwed, dyrektor gabinetu bialskiego prezydenta. Szczepan Kalinowski przyznaje, że w przeszłości bywało różnie. Wśród patronów jest m.in. żołnierz Batalionów Chłopskich, który w czasach PRL służył w milicji. – Kiedy dyskutujemy nowe propozycje, staram się forsować nazwiska osób zasłużonych dla miasta i południowego Podlasia. Udało mi się dotrzeć do dokumentów o braciach Wroczyńskich. Przeforsowałem też propozycję legionisty Stanisława Tessaro – wspomina Kalinowski. Kalinowski przyznaje też, że podczas obrad zespołu prowadzi ożywioną polemikę z Januszem Maraśkiewiczem, konserwatorem zabytków, który od postaci historycznych preferuje patronów bardziej uniwersalnych, np. kwiaty. – Jestem zwolennikiem prostych nazw. Niech w obrębie jednego osiedla będą ulice nazwane na przykład gatunkami drzew. Nie można wciskać na siłę lokalnego bohatera – tłumaczy Janusz Maraśkiewicz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama