W pożarze mieszkania w Chełmie zginął 59-latek
Nie udało się uratować 59-letniego mężczyzny, którego dziś rano strażacy wydostali z płonącego mieszkania. Po 40 minutach reanimacji ranny został przewieziony do szpitala. Tam stwierdzono jego zgon.
- 23.11.2011 11:20
Do pożaru doszło dziś przed siódmą rano w bloku przy ul. Kolejowej. Jedna z lokatorek wyczuła dym i wyszła klatkę schodową. Zobaczyła, ze dym wydobywa się spod drzwi kawalerki na parterze. Wezwała pomoc.
Część lokatorów bloku sama opuściła budynek. Strażacy pomogli wyjść kolejnym 10 osobom.
– W mieszkaniu, w którym wybuchł pożar, strażacy znaleźli nieprzytomnego człowieka – mówi Tomasz Ważny, rzecznik chełmskiej straży pożarnej. – Wynieśli go na zewnątrz.
Ratownicy z pogotowia około 40 minut walczyli o życie 59-letniego mężczyzny. Reanimacja nie przynosiła skutku. Zdecydowano o przewiezieniu 59-latka do szpitala. Mężczyzny nie udało się jednak uratować.
Jak doszło do pożaru? To będzie szczegółowo wyjaśniane. Wstępnie strażacy podejrzewają, że mężczyzna zasnął w łóżku z papierosem.
Reklama













Komentarze