Sparing z Resovią był ostatnim jaki rozegrali w tym roku piłkarze Lublinianki Wieniawy. Zawodnicy nie dostali jednak wolnego i do połowy grudnia będą się spotykać na treningach.
Marek Wieczerzak
30.11.2011 15:39
Fragment sparingu Resovii z Lublinianką (1:1). Z lewej: Adrian Sadowski, w tle Imeda Putkaradze (KRZ
– Ale to oczywiście raczej forma zabawy niż poważnych zajęć – mówi Marek Sadowski, trener lidera lubelskiej IV ligi.
Gola dla jego zespołu strzelił w Rzeszowie testowany pomocnik Stali Kraśnik Imade Putkaradze.
– Myślę, że go pozyskamy. Co prawda Gruzin ma aspiracje do gry w wyższej lidze, ale umówiliśmy się, że jeśli nie dostanie lepszej propozycji to zostanie u nas. Podobnie sprawa wygląda z Mateuszem Kłykiem – wyjaśnia Sadowski.
Z Resovią szkoleniowiec testował też 17-letniego bramkarza Granitu Bychawa Marka Pachulca. Jego szanse na pozostanie w Lubliniance również są spore. Kibice z Wieniawy na sto procent nie zobaczą za to w składzie drużyny Adriana Sadowskiego, syna trenera.
– Adrian zagrał w tych dwóch sparingach gościnnie. Przyjechał akurat do Lublina z Krakowa i chciał się poruszać a my nie mieliśmy wszystkich ze składu – tłumaczy Sadowski senior.
Na pierwszym poważnym treningu po przerwie świąteczno-noworocznej lublinianie spotkają się 10 stycznia.
– A na 25 stycznia mamy zaplanowany pierwszy sparing z POM Iskrą Piotrowice – informuje Waldemar Wójcik, kierownik drużyny z Wieniawy.
W rozkładzie jazdy Lublinianki są też Tomasovia Tomaszów Lubelski (28.01), Stal Kraśnik (4.02), Podlasie Biała Podlaska (8.02), Lewart Lubartów (11.02), Start Krasnystaw (15.02), Chełmianka (18.02), Włodawianka (25.02), Avia Świdnik (3.03) i AMSPN Hetman Zamość (10.03).
– 90 procent tych meczów zagramy na boisku przy ul. Poturzyńskiej, które mamy zarezerwowane na treningi w środy i soboty. Harmonogram sparingów jest napięty, ale mamy ponad 20 zawodników w kadrze, więc będzie komu grać – tłumaczy Wójcik.
Komentarze