Start Gniezno, RKM Rybnik, Ostrovia Ostrów Wlkp. i Polonia Piła nie mają prawa startu w sezonie 2012 w rozgrywkach I ligi. Tak zdecydowała komisja licencyjna Polskiego Związku Motorowego. Lubelski Węgiel KMŻ dostał pozwolenie, ale na razie tylko warunkowe.
MAREK WIECZERZAK
08.12.2011 14:06
Wśród obcokrajowców największe szanse na angaż ma Cameron Woodward
(BARTEK ŻURAWSKI)
Z I-ligowców jedynym, który spełnił wszystkie wymagania licencyjne jest łotewski Lokomotiv Daugavpils.
Oprócz KMŻ, warunkowe prawo startów na zapleczu ekstraligi otrzymały też Orzeł Łódź i GTŻ Grudziądz. Centrala jednogłośnie odmówiła przyznania licencji Startowi Gniezno, RKM Rybnik, Ostrovii Ostrów Wielkopolski i Speedway Polonii Piła.
– Sytuacja jest skomplikowana i pewnie szybko się nie zakończy, bo kluby mogą się jeszcze odwoływać i na pewno to zrobią – komentuje Dariusz Sprawka, prezes KMŻ Lublin. – Decyzje w tej sprawie nie zapadną pewnie szybko, bo są poważne i komisja licencyjna boi się ich podjąć.
Nieoficjalnie mówi się, że dwie ekipy z I ligi raczej na pewno nie dostaną licencji. Może to być mający problemy finansowe Rybnik oraz Orzeł, który nie ma i nie będzie miał oświetlenia.
W przypadku lublinian decyzja o licencji warunkowej nie jest zaskoczeniem, bo władze klubu nie zdążyły z załatwieniem dwóch spraw: oświadczeniami części zawodników o niezaleganiu wobec nich z pieniędzmi oraz oświetleniem toru. W pierwszym przypadku chodzi wyłącznie o formalności, w drugim też nie powinno być problemów.
Jeszcze w tym miesiącu MOSiR powinien rozstrzygnąć przetarg na wykonawcę oświetlenia. Z zamówienia wynika, że zostanie ono zamontowane na 16 słupach o wysokości 18 i 12 m, umieszczonych na skarpie trybun. W sumie zawiśnie na nich 208 lamp o mocy 1 tys. i 2 tys. watów.
Prace mają się zakończyć do końca kwietnia, tymczasem liga ruszy na początku tego miesiąca. – Wszystko jest w porządku.
Harmonogram robót zakłada dwa etapy. Pierwszy, w którym oświetlenie ma być zamontowane zakończy się do 15 marca. Potem wykonawca będzie musiał uporządkować teren, nasadzić zieleń i umocnić skarpy a to nie będzie już miało wpływu na działanie świateł – uspokaja Sprawka.
Wiadomo, że na oglądanie meczów przy sztucznym świetle kibice w Lublinie będą musieli poczekać mniej więcej do maja lub czerwca.
– Na pewno pierwsze mecze pojedziemy w dzień, bo wieczorami będzie za zimno. Musimy też znaleźć pieniądze na utrzymanie oświetlenia. Zwróciliśmy się już o pomoc do prezydenta i mam nadzieję, że miasto weźmie na siebie ten obowiązek, bo inne kluby jak Motor czy SPR nie muszą płacić za mecze czy treningi i korzystanie z prądu – podkreśla Sprawka.
Jego zdaniem na 2-3 miesiące oświetlenia miasto musiałoby wyłożyć ok. 30-40 tys. zł.
Komentarze