Piłkarze Chełmianki w najbliższy piątek spotkają się z działaczami na \"opłatku”. Wówczas powinno się wyjaśnić kilka ważnych kwestii. Przede wszystkim, sytuacja finansowa \"biało-zielonych”.
(lukisz)
11.12.2011 22:02
Waldemar Wiater chciałby, żeby Adrian Siatka i Marcin Gregorowicz zostali w Chełmiance (MACIEJ KACZA
Prezes Grzegorz Gardziński nie ukrywa, że sytuacja klubu jest trudna i jeżeli ten nie otrzyma pomocy to być może będzie zmuszony wycofać się z III ligi. Piłkarze i kibice nie dopuszczają jednak do siebie takich myśli.
Działacze i trener Waldemar Wiater będą również musieli zdecydować o przyszłości dwójki młodych zawodników: Adriana Siatki i Marcina Gregorowicza. Den duet kilka tygodni temu przebywał na testach w drugoligowej Miedzi Legnica. I obaj wpadli w oko tamtejszym szkoleniowcom.
– Moim zdaniem lepiej byłoby dla nich, gdyby teraz po prostu jak najwięcej grali. Siatka wywalczył sobie już miejsce w podstawowym składzie, a Gregorowicz też powinien pojawiać się na boisku coraz częściej. Nie wiadomo też, czy w przypadku awansu Miedzi do I ligi, nie wylądowaliby w zespole juniorów.
Dlatego musimy z nim poważnie porozmawiać. Z drugiej też strony nie oddamy ich za darmo o ekipa z Legnicy musiałaby coś zapłacić – mówi trener Waldemar Wiater, który w piątek będzie również rozmawiał z prezesem Gardzińskim na temat piłkarzy, którzy nie spełnili oczekiwań w rundzie jesiennej.
Możliwe, że kilku z nich będzie musiała pożegnać się z Chełmianką. A wzmocnieniami mają być głównie wracający do zdrowia po kontuzjach: Kamil Drob i Piotr Wójcik.
Obaj w minionych rozgrywkach zdobywali sporo goli dla "biało-zielonych” i na pewno z nimi na boisku siła ognia drużyna trenera Wiatra znacznie wzrośnie.
Bez transferów w Radzyniu
Żadnego transferu nie potwierdzili jeszcze działacze radzyńskich Orląt. Do tej pory z klubem pożegnali się za to Piotr Hermann i Łukasz Sobiech. Nowi gracze mogą się jednak pojawić na pierwszych zajęciach po nowym roku.
– Na pewno będziemy chcieli uzupełnić ubytki, których już doznaliśmy. W miejsce Hermanna pojawi się nasz junior Wróblewski, który brał udział w dwóch sparingach po zakończeniu rundy jesiennej i na pewno jest bardzo obiecujący.
Jest też szansa, żeby dołączyło do nas jeszcze kilku innych wychowanków. Czy nie obawiam się, że odejdzie od nas Marek Piotrowicz? Wielu piłkarzy dostało oferty testów w innych klubach. Niektórzy z nich skorzystali, a pozostali odpuścili. Co do Marka to nie mam jednak żadnych informacji, że zdecydował się na transfer do Pogoni Siedlce.
Naszym dużym atutem na jesieni była wyrównana kadra 18 graczy. Jeżeli jeszcze kogoś z tej grupy stracimy, to na pewno będziemy musieli szukać zastępców. Jeżeli chodzi o inne transfery to przede wszystkim rozglądamy się za wzmocnieniami w linii ataku – mówi trener Orląt Zbigniew Grzesiak.
Komentarze