Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Jarosław Wyroślak może wrócić do Stali Poniatowa

Przedostatnia w tabeli Stal wiosną ruszy do walki o utrzymanie. Trener Henryk Kamiński już szykuje się do transferowej ofensywy. Na liście życzeń są m.in. Daniel Piłat, Karol Strug, Jarosław Wyroślak i Sebastian Dziosa.
Jarosław Wyroślak może wrócić do Stali Poniatowa
Jarosław Wyroślak (tu podczas meczu z Avią) może wrócić z Chełmianki do Poniatowej żeby pomóc Stali
Wielkie zbrojenie w Poniatowej rozpocznie się oficjalnie w styczniu. Ale nowy szkoleniowiec, który ma za zadanie uporządkować sytuację w drużynie i uratować ją przed spadkiem do okręgówki, już teraz nie próżnuje. Choć rozmowy z zawodnikami, którzy mogą zasilić Stal prowadzone są na razie tylko telefonicznie, bo trener przebywa na leczeniu w sanatorium w Nałęczowie. I tak, do Poniatowej niemal na pewno trafi pięciu graczy Vikinga Leśniczówka: Marcin i Cezary Radziejewscy, Tomasz Niezgoda, Piotr Ciesielski i Daniel Piłat. Czy w związku z przyjściem tego ostatniego klub pożegna się z Wojciechem Herdą? – Na razie nic nie jest przesądzone. Muszę się przyjrzeć zawodnikom z Lublina podczas treningów i wtedy zobaczymy. Na pewno przydałoby się jednak żeby zostali, jeśli mamy walczyć o utrzymanie – mówi Henryk Kamiński. Na celowniku szkoleniowca "Stalówki” znaleźli się też doświadczeni i ograni w IV lidze zawodnicy. To Karol Strug, Piotr Gałkowski i Rafał Piwowarski z Unii CKFiS Bełżyce. Ale to nie koniec. Największym hitem może być powrót Jarosława Wyroślaka z Chełmianki, z którym Kamiński także się kontaktował. – Spoglądamy też w kierunku Puław. W kręgu moich zainteresowań są Jarosław Grykałowski i Sebastian Dziosa, którzy swego czasu grali w Wiśle w III lidze – zdradza trener Stali. Część z tych zawodników zamelduje się w Poniatowej 9 stycznia, na pierwszym treningu. W tej chwili jedynym, o którym na sto procent wiadomo, że nie zagra wiosną w barwach Stali jest Paweł Klimkiewicz. Z resztą sprawa jest otwarta. Kompletny zastój panuje w Rykach i Niedrzwicy Dużej. – Zanosi się na to, że w naszej kadrze nie będzie większych zmian – mówi Krzysztof Wojewoda, prezes Ruchu. A to oznacza, że w beniaminku nadal będą grać dwaj czołowi piłkarze: Adrian Sikora i Wojciech Kępka. Niewiadomą jest tylko Adrian Witek, któremu skończyło się wypożyczenie z Wisły Puławy i rycki klub musi go teraz wykupić. – U nas też nie ma na razie żadnych ruchów, bo grudzień to martwy okres i wielu piłkarzy nie wie jeszcze co będzie robić – przyznaje Wojciech Stopa, trener Orionu. – Chęć odejścia zgłosił jedynie Mateusz Kłyk, ale nikt z Wieniawy się do nas w tej sprawie nie zgłaszał. Wyjazd zagranicę rozważa też Rafał Jaśkowiak, ale to jest uzależnione od tego, czy znajdzie tam pracę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama