Dom palił się, jak pochodnia. Ogień zabrał im wszystko
Płomienie pojawiły się we wtorek około 9.30... Z domu pozostały zgliszcza. - Na szczęście dzieciakom i żonie nic się nie stało, dzięki strażakom i sąsiadom - mówi drżącym głosem pan Krzysztof.
- 01.02.2012 09:19

Reklama













Komentarze