Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

GKS Bogdanka - Stal Stalowa Wola 3:2

Od powrotu z obozu w Wiśle piłkarze GKS Bogdanka grają sparingi z niżej notowanymi rywalami i wygrywają je. W sobotę na własnym stadionie pokonali Stal Stalowa Wola.
GKS Bogdanka - Stal Stalowa Wola 3:2
Fragment sobotniego meczu w Łęcznej (MACIEJ KACZANOWSKI)
Pierwsi z gola cieszyli się goście, kiedy po rzucie rożnym piłkę do własnej bramki skierował Wojciech Łuczak. To rozłościło Piotra Rzepkę, bo "zielono-czarni” ponownie stracili bramkę po stałym fragmencie. – Serek, znowu ci koledzy gola "załatwili”. Zaraz jeszcze będziemy mieli z tego blokadę – mówił w przerwie do Sergiusza Prusaka. Choć wtedy GKS prowadził już 2:1, bo szybko do wyrównania doprowadził Adrian Paluchowski, który głową wykorzystał podanie Michała Renusza. A tuż przed przerwą z 16 m trafił jeszcze Damian Kwiatkowski, wystąpujący w ataku. Kłopoty kadrowe dają się we znaki łącznianom. Co prawda do składu wrócili Petar Borovicanin i Mateusz Pielach, ale wciąż brakowało m.in. Tomasa Pesira i Veljko Nikitovicia. Do tego ze stłuczonym kolanem musiał wcześniej zejść z boiska Kamil Oziemczuk. W sobotę nie było również Nildo i Radosława Bartoszewicza. Tego drugiego zatrzymały sprawy rodzinne, a Brazylijczyk oglądał mecz z boku. – Naciągnął "dwójkę” – wyjaśnił kierownik drużyny Sławomir Nazaruk. Napastnik wciąż ma oferty z Górnika Zabrze i Lechii Gdańsk, ale jak mówią w klubie, teraz już nie kwapi się do zmiany barw. Stal czekała na błędy, które zdarzały się w defensywie. Po jednej ze strat dostało się młodemu Marcinowi Świechowi. –Marcin, czego ci trenerzy was uczą?! Tak nie możesz robić – irytował się Piotr Rzepka, wrzucając kamyczek do ogródka szkoleniowcom grup młodzieżowych. Na początku drugiej części GKS podwyższył prowadzenie. W polu karnym sfaulowany został Renusz, a Dawid Sołdecki pewnie kopnął z jedenastu metrów. W 78 min przyjezdni odpowiedzieli kontaktową bramka. "Zielono-czarni” też mieli swoje szanse, ale po drugiej stronie do interwencji zmuszany był także Paweł Socha. – Tym razem mieliśmy bardzo dobrze przygotowane boisko i mogliśmy zagrać kilka trudniejszych piłek. Jeśli chodzi o dynamikę, rzeczywiście wyglądało to lepiej, ale nie ma się czemu dziwić. Mamy coraz więcej zajęć z piłką i zawodnicy nabierają świeżości. Gra wyglądała przyzwoicie, choć zabrakło trzech ofensywnych zawodników: Nildo, Pesira i Kusiaka. Wszyscy mogli zagrać, ale nie chciałem ryzykować ich zdrowia. W środę z Motorem powinni już wystąpić – skomentował Piotr Rzepka na klubowej stronie. GKS Bogdanka – Stal Stalowa Wola 3:2 (2:1) Bramki dla GKS: Paluchowski (22), Kwiatkowski (28), Sołdecki (52 z karnego). GKS: Prusak (46 Socha) – Pielorz (46 Hermann), Magdoń (46 Pielach), Kalkowski, Świech (46 Borovićanin) – Oziemczuk (40 Zuber), Sołdecki, Łuczak (46 Tymosiak), Renusz – Kwiatkowski (60 Łuczak), Paluchowski (46 Michalak).

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama