Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Do Łucka trafiły świąteczne dary z Hrubieszowa

Kwiaty do Grobu Pańskiego, a także między innymi wędliny, pieczywo i słodycze trafiły w poniedziałek do Łucka na Ukrainie. To dar hrubieszowian dla najuboższych rodaków mieszkających za Bugiem.
Do Łucka trafiły świąteczne dary z Hrubieszowa
Anna Mielniczuk pracuje jako kucharka w łuckiej kurii biskupiej. – Podczas śniadania wielkanocnego n
Ks. prałat Andrzej Puzon, proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Hrubieszowie, od ponad 20 lat przed świętami wielkanocnymi organizuje zbiórkę darów, które są przekazywane następnie dla naszych rodaków a także Ukraińców mieszkających na Wołyniu (podobne akcje prowadzone są także m.in. przed Bożym Narodzeniem i Świętem Zmarłych). – W moim domu rodzinnym uczono mnie zawsze, że do sąsiadów idziemy w święta z życzeniami – mówił w poniedziałek ks. prałat. – Dzisiaj z życzeniami, żeby Zmartwychwstały Pan dodawał nam mocy, przyjechaliśmy za Bug, do Łucka. Otwieramy swoje serca, przywieźliśmy kwiaty do przystrojenia Grobu Pańskiego, ale też pokarmy na stół wielkanocny. Wołynianie dobrze wiedzą, że zawsze mogą liczyć na pomoc ze strony ks. Andrzeja i jego parafian, a także innych mieszkańców Hrubieszowa. – Tak jest co roku – przyznaje Anna Mielniczuk, która pracuje jako kucharka w łuckiej kurii biskupiej. – Podczas śniadania wielkanocnego na stole znajdą się rybki i wędliny, będzie barszcz biały i czerwony z krokietami, nie zabraknie oczywiście jajeczka. W Łucku przyjął nas – jak zwykle – serdecznie ks. bp Marcjan Trofimiak, ordynariusz diecezji łuckiej. – Mamy wiele ubogich rodzin, które stale oczekują na wsparcie, dlatego my również we własnym zakresie organizujemy dla nich pomoc, stąd dzisiaj na przykład kończymy akcję \"Bóg bogaty w miłosierdzie” – powiedział ks. bp Trofimiak. – Cieszymy się, że możemy również zawsze liczyć na rodaków zza Buga. Wielki Tydzień to szczególny okres. Idea zbliżających się świat zmusza do refleksji i nasuwa pytania: kim jesteśmy, kto nas stworzył, co będzie potem?. Odpowiedzią na te pytania może być tylko miłość. Radości ze spotkania z rodakami z Polski nie ukrywał Walenty Wakoluk, prezes zarządu Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu. – Zawsze się cieszymy, jak ktoś do nas zza Buga przyjeżdża, od razu robi się cieplej i radośniej – powiedział Wakoluk. – Zawsze na drugi dzień świąt wielkanocnych, a więc w śmigusa-dyngusa, zbieramy się w miłej atmosferze w siedzibie stowarzyszenia na wspólnym święconym. Przychodzą najstarsi Polacy, których przez cały rok trudno wyciągnąć z domu. Tak tworzy się więź pokoleniowa. Dary na Wołyń trafiły w poniedziałek. Dzisiaj w katedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku wierni rozpoczną przystrajanie Grobu Pańskiego.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama