Krasne: Zmienił pijanego kolegę za kółkiem. Sam miał 3 promile
Obaj byli pijani, ale i solidarnie odpowiedzą przed sądem za kierowanie samochodem po pijanemu. Przyłapani na tym dwaj mieszkańcy gminy Trawniki, po złożeniu wyjaśnień w zamojskiej komendzie, wpadli później na kradzieży alkoholu.
- 06.04.2012 12:40

W czwartek dyżurny zamojskiej komendy policji otrzymał zgłoszenie, że ze stacji paliw w Sitańcu wyjechało BMW prowadzone najprawdopodobniej przez pijanego kierowcę. Mundurowi nie zlekceważyli tego sygnału i ruszyli za wskazanym samochodem. Zatrzymali go na drodze krajowej nr 17 w miejscowości Krasne (gm. Stary Zamość).
Kierujący BMW 32-letni mieszkaniec gminy Trawniki miał w organizmie 3,24 promila alkoholu. – Powiedział, że usiadł za kierownicę za swojego kolegę, który nie mógł prowadzić samochodu, bo był… pijany – mówi Joanna Kopeć, rzecznik zamojskiej policji.
Wszystko szybko się potwierdziło. Alkomat wskazał w organizmie 44-latka z gminy Trawniki 2,34 promila. To nie koniec, bo po sprawdzeniu wyszło na jaw, że mężczyzna nawet na trzeźwo nie powinien siadać za kierownicę, bo ma zasądzony do czerwca 2013 r. zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Fakt kierowania przez niego autem na podwójnym gazie wychwyciła kamera na stacji paliw. Dodatkowo 44-latek posługiwał się pochodzącym z kradzieży telefonem komórkowym.
BMW zostało odholowane na policyjny parking, zaś 32- i 44-latek trafili na przesłuchanie. Po złożeniu wyjaśnień opuścili komendę przy ul. Wyszyńskiego, ale nie na długo. Po godz. 19 policja została poinformowana o kradzieży w niedalekim hipermarkecie. Ustalono, że 32-platek próbował ukraść butelkę wódki, a jego kolega koniak. – Obaj zostali ukarani mandatami karnymi po 200 zł – informuje rzeczniczka zamojskiej policji.
Reklama













Komentarze