Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

\"Koko Euro spoko\": Za kulisami z Jarzębiną (wideo)

Przed koncertem szukały żelazka, bo podczas podróży pogniotły im się stroje, w których wystąpiły w Warszawie. Trzeba je było wyprasować. Cukier pożyczyły zaś od \"sąsiadów” – kabaretu Otto.
\"Koko Euro spoko\": Za kulisami z Jarzębiną (wideo)
Zespół \"Jarzębina” działa od 23 lat. Występują w nim trzy pokolenia śpiewaczek. Skład: Irena Krawie
Członkinie zespołu z Kocudzy do Warszawy pojechały już we wtorek, bo w środę od rana odbywały się próby. Garderoba śpiewaczek z Kocudzy sąsiadowała z pokojem kabaretu Otto. – Nawet byłyśmy u panów, żeby pożyczyć cukier – śmieją się śpiewaczki. "Za ścianą” do występu przygotowywał się Feel. Obok była też garderoba Maryli Rodowicz. Pierwsza próba została zaplanowana na godz. 11, kolejna na godz. 15. Wtedy śpiewaczki miały być już "na ludowo”. Wystąpiły w strojach biłgorajskich. – Musimy mieć żelazko. Stroje, w których występujemy, są lniane. Wygniotły się w podróży – tłumaczyła kierująca zespołem z Kocudzy. – Żelazko musi być i to na parę. Kiedy śpiewaczki oczekiwały na wejście na scenę, przyszli panowie z kabaretu Otto. – Dlaczego my jesteśmy w strojach, a wy nie? – dziwiła się Irena Krawiec. – Bo podobno w strojach ma być tylko zwycięzca – żartowali członkowie kabaretu. Później wszyscy ustawili się do pamiątkowego zdjęcia. Po próbnym występie była też okazja, aby porozmawiać z Marylą Rodowicz. – Podczas podróży do Warszawy słuchałyśmy pani piosenek, pani Marylu – tłumaczyły piosenkarce panie z gminy Dzwola. – Mąż zadzwonił do mnie po ogłoszeniu wyników i gratulował – cieszyła się Bogumiła Smagała, jedna ze śpiewaczek z Jarzębiny. – Wcześniej nie wierzył, że wygramy. Nawet z nas żartował. Teraz stwierdził: Ale dałyście czadu. A my tylko napisałyśmy tę piosenkę i stwierdziłyśmy, że zobaczymy, co będzie. Na koncercie dałyśmy z siebie wszystko. Piosenka się spodobała. – Utwór jest bardzo dźwięczny. Słowa trafiają do ludzi – chwaliła utwór Jarzębiny Adelheid Wiślicz. – Taki szalony – dodaje Kamil Jezioro z Lwówka Śląskiego. Po zakończeniu koncertu była okazja, aby chwilę porozmawiać ze śpiewaczkami. Był też autor muzyki. – Dostałem nagranie wokalne i powiem nieskromnie, że po pierwszym przesłuchaniu, wiedziałem, że to wygramy – przyznał Grzegorz Urban, kompozytor. – Pomysł zrodził się, kiedy biegałem wokół Stadionu Narodowego. Pomyślałem, że to musi być coś takiego "pod nogę”. Żeby naszym piłkarzom się dobrze grało. Kibicom dobrze śpiewało. Żeby każdy czuł, że ten utworów żyje. Nie wiem jak nasi wypadną, ale myślę, że z taką piosenką wygramy… – Ze dwa mecze – rzuca Janina Oleszek, jedna z członkiń Jarzębiny. Drugie miejsce zajął Liber i Ino Ros z piosenką "Czyste szaleństwo”, zaś trzecie Qumple i "Piłkarska piosenka”. Piosenki te będą także puszczane podczas meczów naszej reprezentacji. W dziesiątce finalistów znaleźli się również: Feel – "Zwycięstwa smak”, kabaret Otto – "Razem damy radę”, Chemia – "Jedyne czego chcę”, Wilki – "Idziemy na mecz”, Maryla Rodowicz – "Dalej Orły”, MC Sobieski – "Polska Walcząca”, Poparzeni Kawą Trzy – "Piłkar.Ska”.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama