Górnik Zabrze jeszcze nie zapłacił za Nakoulmę. Nici z transferu?
Na stronie internetowej zabrzańskiego klubu jest sonda: Czy Górnik w przerwie letniej powinien sprzedać Prejuce\'a Nakoulmę? Wczoraj na tak odpowiedziało 45% ankieterów, a 55% było przeciwnych. Być może wkrótce pytanie to nie będzie miało większego sensu, bo Ślązacy wciąż do GKS Bogdanka nie przelali kwoty odstępnego.
- 06.05.2012 19:23

W ubiegłym sezonie zawodnik z Burkina Faso występował w Widzewie Łódź, ale furory tam nie zrobił. Spory wpływ na to miały również kłopoty zdrowotne. Nakoulma wrócił do Łęcznej, ale na grę w I lidze nie miał ochoty.
GKS też nie marzył o powrocie swojego piłkarza, bo pensja wynosząca około 40 tys. zł była dużym obciążeniem dla budżetu. Mimo to popularny \"Prezes” rozpoczął rozgrywki w I lidze. Na \"dzień dobry” strzelił trzy gole w dwóch meczach.
W końcu, tuż przed zamknięciem okna transferowego, pojawiła się propozycja z Zabrza. Trafił do T-Mobile Ekstraklasy i szybko zrobiło się o nim głośno. Jego akcje robiły wrażenie. Jesienią strzelił 6 goli, w tym warszawskiej Legii. Miał też asysty. A zimą w programie Canal Plus został \"Turbo Kozakiem”.
Na przejściu Nakoulmy skorzystali wszyscy. Górnik, bo piłkarz walnie przyczynił się do jego pozycji w ekstraklasie. Bogdanka, bo nie musiała płacić \"Prezesowi” wysokiej pensji. I zawodnik, bo popracował nad swoją promocją.
Wiosną Nakoulma już tak nie błyszczał, ale obrońcy poświęcali mu znacznie więcej uwagi. Pomimo tego dorzucił 3 trafienia. Dlatego na brak propozycji cały czas nie mógł narzekać. Jednak zgodnie z umową, to Górnik otrzymał od Bogdanki prawo pierwokupu i czas do 30 kwietnia.
– Do tego dnia działacze z Zabrza mieli zdecydować o skorzystaniu z prawa pierwokupu i zrobili to, nawet podwójnie. 27 kwietnia przysłali do nas kuriera z pismem oraz na wszelki wypadek wysłali pracownika klubu – wyjaśnia prezes \"zielono-czarnych” Artur Kapelko. – Wypożyczając Nakoulmę ustaliliśmy z Górnikiem kwotę transferu, ale nie został wyznaczony dokładny termin przelania kwoty. I raczej trudno będzie nam w tej sprawie osiągnąć porozumienia. My chcemy otrzymać pieniądze jak najszybciej, a oni przelać je jak najpóźniej, mówią o 15 czerwca. Jeśli nie dojdziemy do wspólnego zdania, to Prejuce wróci do nas. A mogę powiedzieć, że przebieramy w ofertach – zakończył.
Zabrzanie mają do przelania do konto Bogdanki około 1 mln zł. Jeśli to zrobią, to zarobią, bo Nakoulma wart jest znacznie więcej. Jeśli nie, gracz odejdzie do innego klubu. Pytają o niego chyba wszystkie drużyny ekstraklasy, włącznie z Wisłą i Legią. Zainteresowany jest nim również zespół z Bundesligi.













Komentarze